niedziela, 15 stycznia 2017

Zima na Garbku, czyli zasypało na biało........


             Zima się nam umacnia a ponieważ wczoraj, przy okazji pobytu w Tuchowie - na Garbku,  udało mi się pstryknąć kilkanaście zdjęć dzisiaj będzie dzisiaj  blogu zimowo.
Do kolorowych wspomnień powrócę  w następnym poście.







 A za oknem śnieg pada i pada ......a ja sobie przypomniałam kuligi z lat 70-tych.....







 Pozdrawiam wszystkich niedzielnie i zimowo....




poniedziałek, 9 stycznia 2017

Przegląd albumów zdjęciowych......rusałka pawik....




        Za oknem zima, mróz zelżał, ale jest za to trochę ponuro. W moich albumach zdjęciowych natomiast feeria kolorów. Nie pamiętam jakie pokazywałam na blogu a jakie jeszcze nie, ale podejrzewam, że i Ci którzy tu zaglądają też tego w pamięci nie mają więc trochą nimi Was po energetyzuję w ten zimowy czas, w oczekiwaniu na wiosnę. Najlepiej się to robi przy pomocy kwiatów i motyli i te pójdą na początek.


Wrzesień 2015 roku....spędzałam go w Tuchowie z moją droga teściową. W zagrodzeniu dla kur rośnie nawłoć, która w tamtej ciepłej, słonecznej,  jesieni  przyciągała swym nektarem owady i motyle....A ja miałam niepowtarzalną okazję na sesje zdjęciowe. Pstrykałam i pstrykałam.

Dzisiaj na słonecznej nawłoci rusałka pawik......





     "Długość ciała 35 mm, rozpiętość skrzydeł 50–55 mm. Ma skrzydła ubarwione w intensywnie brązowo-czerwonym kolorze. Najbardziej charakterystyczną cechą tego gatunku, po której łatwo odróżnić go od innych gatunków motyli są duże, wielokolorowe (niebiesko-czarne) plamki („pawie oczka”) na końcach przednich i tylnych skrzydeł. Te plamki to mechanizm obronny; imitując oczy mają zasugerować ewentualnemu napastnikowi, że czai się tutaj groźny drapieżnik"./Wikipedia/



czwartek, 5 stycznia 2017

Zimowa sceneria.......i Hana Zagorowa w piosence o zimie.....



     Nasze iglaki ubrały się dzisiaj  w zimowe czapeczki...




A samotny barwinek wychynął z  pod puchowej pierzynki.





Kto pamięta Hanę Zagorową........



Miłego jutrzejszego świętowania i przedłużonego w ten sposób weekendu.

wtorek, 3 stycznia 2017

Zima nadeszła z Nowym Rokiem......



             I już mamy Nowy Rok. Ja w zasadzie nigdy niczego nie planuję ani nie robię żadnych postanowień,  a  i też niczego specjalnie po kolejnym roku się nie spodziewam. Żal mi czasem tylko, że tak szybko moje życie upływa. A teraz staram się cieszyć każdym dniem i nie dać się zwariować temu co się dzieje w dużej czy też małej polityce ani wokół mnie. W sumie nie mam na to wpływu żadnego a zatem mogę być tylko obserwatorem i ewentualnie starać się nie ulegać emocjom.
Nie przepadam za zimą a szczególnie, jako osoba zimnokrwista, za  mrozem więc nadejście zimy mnie nie zachwyca, ale skoro nadeszła to niech będzie. Pogodą nas straszą wszystkie prognozy, ale ja nie muszę wychodzić z domu to się tym zbytnio nie przejmuję. A z okna mogę również obserwować to co za nim się dzieje a dzisiaj odwiedziły nas mazurki, które bardzo lubią naszą pigwę.




 Jak mówi polskie przysłowie : "Nowy Rok nastaje, każdemu ochoty dodaje".

I tego życzę wszystkim  czytelnikom mojego bloga, by N0wy, 2017, Rok dodał Wam ochoty.

środa, 28 grudnia 2016

Chleb......


             Już od wielu lat piekę sama chleb i głównie taki w domu jemy. Ale do pewnego czasu piekłam tylko w brytfankach...chleb razowy, pszenno -  żytni na zakwasie i jakoś nie mogłam się przemóc, by piec chleb w garnku, chociaż już dawno kupiłam sobie na allegro fantastyczną formę glinianą. I właściwie dopiero w listopadzie odważyłam się, i udało się,  a na dodatek tak nam taki chleb posmakował, gdyż jest jak pieczony w piecu, że teraz piekę tylko w ten sposób.  Dzisiaj będzie kolejny a ten został zjedzony przez Święta.






         Wprawdzie dzisiaj środa u maknety , na dodatek ostatnia w tym roku, ale nie mam się czym pochwalić, bo akurat nic nie dziergam i dopiero  się zastanawiam co na druty wziąć więc tylko taki króciutki post z chlebem, przy okazji którego życzę wszystkim do mnie zaglądającym, by przyszły rok nam obfitował na wielu płaszczyznach, a my byśmy nie zapominali, że są na świecie ludzie, którym brakuje nawet chleba......







Chleb otwiera każde usta.

                                                                      Jerzy Lec