niedziela, 1 kwietnia 2012

Bułeczki razowe ze słonecznikiem.)))



   Od kilku lat piekę chleb zawsze ten sam, pszenno żytni na zakwasie bardzo razowy gdyż w przypadku mąki pszennej używam wyłącznie mąki typu graham. Proporcje mąki pszennej do żytniej są pół na pół a czasem z przewagą żyta , jest wtedy taki jak lubię delikatnie wilgotny.


Chleb ten jest z nasionami słonecznika, dyni, kminku i siemienia lnianego posypany czarnuszką.

  Pomyślałam , że chętnie oprócz chleba , który piekę upiekłabym bułeczki.
Przeglądając blogi w celu znalezienia fajnego i nieskomplikowanego przepisu  natknęłam się na pracownię wypieków a w niej na przepis idealny dla mnie, gdyż ja nie stosuję wagi w kuchni i zaczęłam piec bułeczki , które nie dość,że nie wymagają dużo wysiłku to jeszcze znakomicie smakują.
I teraz gdy braknie chleba szybciutko je piekę, są znakomite i świeże i na drugi dzień.





2 komentarze:

  1. Oj tak- chlebus jest przepyszny.Wiem co mowie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.