piątek, 26 października 2012

Na ponury dzień.)






Na polu ziąb, że nosa nie chce się nawet za drzwi wychylać, a co dopiero wychodzić z domu .
Ponuro, szaro, depresja jesienna zaczyna mi doskwierać coraz bardziej.
Liście z drzew opadają w tempie zawrotnym.
Słońca się chce choćby w takiej postaci.




 Dla poprawy tego nastroju  wrzucam taki wiosenno letni kolażyk z czytającą córą pośrodku.


3 komentarze:

  1. Wcale nie depresyjny ten kolażyk,wręcz przeciwnie,ale rozumiem,taki jest jego cel.A córeczka sliczna.I pozwala się fotografować,szczęściara jesteś.
    Bo moje dzieci uciekają jak widzą mnie z aparatem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Tak, kolażyk miał być antydepresyjny. Raczej staram się nie pokazywać zdjęć rodziny, ale to akurat było w pliku i spodobał mi się układ.)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.