czwartek, 23 sierpnia 2012

Z porannego spaceru z pieskami.)




      Nasze  pieski , które mają już piąty miesiąc uwielbiają  buszowanie w trawie , kopanie dołków w poszukiwaniu czegoś żywego.
Wąchają i kopią  zawzięcie.Szczególnie to zajęcie uwielbia mama i Doba, która najbardziej sylwetką ją przypomina. 



 Dober , jak mu chcę zrobić zdjęcie , podbiega  do mnie więc tym razem zrobiłam makro i wyszło.

 Niżej Kreska , też trudno jej zrobić zdjęcie , właśnie startowała by podbiec do mnie.






Proszę jak mama zawzięcie kopie.


A tu za mamą, która jeszcze jest przewodniczką stada.

Buszowanie w trawie tak wysokiej, że mało je co widać. To lubią bardzo .




Doba naśladuje mamę i powiększa dół, który mama swoimi bardzo szybkimi łapami wykopała.


środa, 22 sierpnia 2012

Owoce lata - c.d.)



             W tym roku pogoda bardzo sprzyjała malinom toteż obrodziły cudnie, są  duże  i aromatyczne.Sporo zamroziłam  i jeszcze będę pasteryzować  w słoiczkach pulpę , taką z pestkami,  gdyż w zimie jest idealna do jogurtów czy też na ryż i nie tylko.Może być również do herbaty przy przeziębieniu , ale do herbaty zrobię przecier malinowy, dla tych, którzy nie lubią jak się im pestki po niej plątają., chociaż pestki są dobre wiadomo na co...... więc nie powinno się ich unikać.
 



 Również zbiór aronii zapowiada się obfity. Aronia jest dorodna  i będziemy  ją z mężem  jako wysoko ciśnieniowcy  jeść surową  a przede wszystkim zrobię z niej   sok na zimę, gdyż jak wiadomo aronia obniża ciśnienie , ale również uszczelnia naczynia krwionośne ,  stąd spożywanie jej można powiedzieć staje się koniecznością , gdy ma się kłopoty z krążenie.


I jabłka , których w tym roku będziemy mieć więcej niż w ubiegłym, gdyż drzewka osiągają wiek produkcyjny. Jabłka bez oprysków , smaczne , pachnące.
A jeść je trzeba codziennie.
I my tak jemy .


wtorek, 21 sierpnia 2012

Owoce lata - cukinie i melon .)



 W naszym ogrodzie rosną sobie również cukinie i melony, które pachną cudnie. Wczoraj była piękna słoneczna pogoda więc pospacerowałam po ogrodzie z aparatem , a efektem tego spaceru były zdjęcia , które pokazałam tu i w dzisiejszym poście. Jeszcze będą inne owoce , ale to w następnym poście.Nie wszystko na raz.

Ale nie myślcie sobie , że to ja przyłożyłam rękę do tego by mieć co zbierać latem i jesienią . O nie , to wszystko moja druga połowa, która kocha ogród i prace w nim. Ja lubię podziwiać i się nimi delektować.



poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Owoce lata - dynie.)




         W naszym ogrodzie w bardzo naturalnym środowisku , między chwastami
/ gdyż nie kocham pielenia/ , rosną sobie w w tym roku piękne żółciutkie dynie.



A taki oto wierszyk znalazłam w internecie.

 Krasicki Ignacy

Dąb i dynia

Kiedy czas przyzwoity do dojźrzenia nastał,
Pytała dynia dęba, jak też długo wzrastał?
"Sto lat." ,Jam w sto dni zeszła taką, jak mnie widzisz" -
Rzekła dynia. Dąb na to: "Próżno ze mnie szydzisz.
Pięknaś, prawda, na pozór, na pozór też słyniesz:
Jakeś prędko urosła, tak też prędko zginiesz."














Zdjęcia robiłam po południu przy zachodzącym słońcu, które dzisiaj świeciło cudnie.

niedziela, 19 sierpnia 2012

Buszowanie i bieganie.)


Z dzisiejszego porannego wybiegu.
Głównie im widać ogony, gdyż niezwykle są ruchliwe i trudno im zdjęcie zrobić, bo  zaraz podbiegają do mnie
















sobota, 18 sierpnia 2012

Poranne zabawy naszej sfory.)



Nasze pieski , a jest ich jeszcze cztery / bez mamy /  mają już piaty miesiąc. Zostały już chwilę temu przez męża spacyfikowane w przestronnym naturalnym "kojcu"  w sadzie .
 A teraz zostają dwukrotnie w ciągu dnia wypuszczane by sobie mogły pobiegać ; rano i wieczorem , co robią oczywiście niezwykle chętnie i trudno je potem do kojca zapędzić.
Dzisiaj rano udało mi się im trochę zdjęć zrobić co jest niezwykle trudne, gdyż wciąż podbiegają i chcą złapać za aparat.

Ogród otoczony jest zagajnikiem posadzonym przez męża więc maja świetne miejsce do zabawy.