czwartek, 10 stycznia 2013

Zimowy spacer z psami.)

 Dawno tu mnie tu nie było, ale pogoda grudniowa, jak i z początku stycznia nie zachęcała do wychodzenia z domu i  robienia zdjęć.Dzisiaj z rana śnieżyło, ale mimo to udało mi się wyjść z psami i przy okazji zrobiłam im kilka zdjęć.Drzewa  przed  domem znów okryły się puchowymi pierzynkami.


 A pieski hasały po śniegu tak, że aż trudno im było zdjęcia zrobić.
Z jednej strony  padający   śnieg, a z drugiej ich ruchliwość sprawiły, że zdjęcia nie są najlepszej jakości.
 
 .





















5 komentarzy:

  1. Ale masz fajne psiaki, świetne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Dla dwu szukamy nowych domów, ale trudno jest, gdyz suczek raczej nikt nie chce.)

      Usuń
  2. a ja dopiero teraz odkrylam Twoj blog (via Anka Wroclawianka) i w jednym z Twoich pieskow widze nasza Sally (ktorej juz nie mam od kwietnia ub.roku...) - najbardziej zakrecony ogonek to jest to!!! Ale tak poza tym to wszystkie sa cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi niezmiernie. Dziękuje za odwiedziny.
      To prawda, że są cudne, tyle, ze kłopotu z nimi co nie miara stąd szukamy dla dwóch nowego domu , ale nie jest łatwo, gdyż są to suczki.)

      Usuń
    2. a ja uwielbiam suczki, sa baaardzo lojalne, choc moga miec pstro w glowie - jak nasza miala....moja coreczka Kasia (stara baba, ale coreczka :) ) mawiala, ze Sally nie musi byc madra, wystarczy przeciez, ze jest PIEKNA! zawsze zalowalismy, ze nie wzielismy innej sierotki do towarzystwa, ale po chyba 4 latach Sally cos odbilo i zaczela swe zadania (tzn pilnowania mnie) brac bardzo powaznie do serca i gryzla kogo popadnie (psy, ludzi, choc ludzi przychodzacym do domu testowala szczekajac i szczerzac zeby i zaraz potem przynoszac obslinione zabawki :P ) i w sumie wyszla z niej straszna przekupa, bo lubila bitki i awantury ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.