czwartek, 7 lutego 2013

Tłusty czwartek a zima przypuszcza kolejny atak.)



      Dzisiaj tłusty czwartek, u nas nazywany również Babskim Combrem, a  Comber Babski to stara ostatkowa tradycja, której nazwa pochodzi z języka niemieckiego. Combrzyć bowiem, w innym znaczeniu tego słowa to tyle samo co swawolić, a raczej tęgo swawolić. A więc swawólmy byle bez przesady jedząc pączki, które usmażymy czy też kupimy.

Ja dzisiaj też smażyłam pączki, gdyż moja kochana rodzinka  nie uznaje kupowanych. I nawet wyszły, chociaż najgorzej z tymi obrączkami, które mnie już normalnie wkurzają - jakby te z obrączkami były smaczniejsze.



Proszę się częstować, nie braknie, gdyż takich talerzy jest kilka.

A tak w ogóle to znów mamy zimę. Rano oczom nie wierzyliśmy, kładliśmy się spać to grama śniegu nie było, a gdy się obudziliśmy było już  bielusieńko a teraz śniegu mnóstwo, gdyż  sobie pada cały dzień. Wychodziłam do sklepu więc przy okazji pstryknęłam parę fotek tej "nowej" zimie.

 Tu po wyjściu z domu :




 Moja ulubiona brzoza u sąsiadów.

 A tak wyglądała szosa, przez którą muszę przechodzić.

2 komentarze:

  1. Pączki wyglądają bardzo apetycznie! Ja też się dzisiaj nimi objadałam.
    Piękne zimowe zdjęcia, świat wygląda jak z bajki :)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrzę na te pączki i nie nadążam z przełykaniem śliny. Nie zjadłam dziś ani jednego. Tak wyszło. Zima piękna. We Wrocławiu szaro-buro bez śniegu. POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.