sobota, 13 kwietnia 2013

O wiośnie i upieczonym chlebie.)

   Wreszcie wiosna.  W nocy przeszedł deszcz, a nawet dzisiaj zagrzmiało, już jak w maju.


    Na polu jeszcze brzydko,  krokusy już przekwitają,  ale to szybko się  zmieni, jeżeli będzie tak jak dzisiaj. Po deszczu mamy słońce a ono  sprawi, że wiosna buchnie wpierw zielenią. Jak zwykle wychodząc z domu zapomniałam aparatu więc nie będzie zdjęć tego jak się zmienia na polu, lecz będę się chwalić chlebem, który upiekłam z przepisu kass, której blog przeglądam wciąż z podziwem dla jej twórczej inwencji w kuchni. Mnie brak cierpliwości a poza tym naturę mam chaotyczną i nierówną więc owszem piekę chleb od dawna, na zakwasie i ciężki , który wszyscy lubimy, ale robię to bez ważenia, mierzenia -  na oko. Chleb jest dobry i nam smakuje, ale zachciało mi się czegoś lżejszego, innego. Przyniosłam więc wagę do kuchni i zrobiłam wczoraj niezbędne zaczyny, a dzisiaj upiekłam chleb. I wyszedł, pulchny, lekki i bardzo smaczny.Obawiam się, że do poniedziałku go braknie.



Nie mam garnka żeliwnego, ale kiedyś na allegro udało mi się niezwykle tanio nabyć gliniane, emaliowane naczynie w którym chleb się piecze doskonale. Rzadko go jednakże używam, gdyż zazwyczaj piekę więcej chlebków w brytfankach.

Tu troszeczkę chleb jest zatarty, ale po prostu zbyt wcześnie ukroiłam piętkę by spróbować, a niestety chleb z żytem tak ma.

Postanowiłam częściej piec inne chleby, a u kass na jej blogu

 przepisów wypróbowanych mnóstwo więc jest z czego wybierać.





 A na oknie zakwitł ponownie fiołek afrykański.


6 komentarzy:

  1. Ja tam Aniu tesknie za Twoim chlebkiem, ktory jest najlepszy na swiecie i wiem co mowie.AnnaR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostanie Ci już chyba tęsknota, chyba, że po niego przyjedziesz.)

      Usuń
  2. Jak sie wybiore na zwiedzanie Twojego miasta to dam znac.AnnaR

    OdpowiedzUsuń
  3. Za mną też własny chleb chodzi, ale wciąż nie mogę się zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też próbowałam kilka razy upiec chleb,ale...... Nie wiem czy tak już mam ,że
    chleb ze sklepu mi smakuje. Od jakiegoś m-ca jednak kupuję czasami chleb pieczony na zakwasie -rodem z Głowienki i jest naprawdę smaczny i co ważniejsze ,trzeciego czy czwartego dnia równie smaczny.....
    Ale wszystko przede mną -i pieczenie chleba być może też....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.