środa, 3 kwietnia 2013

Takie tam wynurzenia poświąteczne.)



         Święta minęły nie tylko w zimowej aurze, ale bez tak wyczekiwanego wiosennego słońca.
Pozostała po nich, poza duchowymi doznaniami, które pozwala nam utrwalać Wielkanocna oktawa, tylko minimalistyczna w tym roku dekoracja

 z moim ulubionym barankiem Wielkanocnym, symbolizującym Zmartwychwstałego Chrystusa.
Święta z jednym tylko spacero-marszem by nawiedzić groby zmarłych rodziców i innych krewnych upłynęły pod znakiem siedzenia w domu, gdyż nic nie zachęcało do wyjścia z domu. I niestety zima nas nadal torturuje. A mają jej w tym roku chyba wszyscy dość nawet Ci, którzy ja bardzo kochają. Bo to pora wiosny, a jej wyglądamy z utęsknieniem. Nawet już  zdjęć się nie chce robić, gdy taka monotonia na polu.



            Dobrze, że chociaż storczyki mi kwitną i ubarwiają tak  zimowe tej wiosny okno.




    Nawet przy tym braku słońca i ciągłej szarości za oknem zdjęcia dobrego nie można zrobić.

6 komentarzy:

  1. Piękne orchidee:) Najgorsze, że zima panuje na całego i tak ma być do piątku. Później przez kilka mamy poczuć smak wiosny, a następnie znowu ma nastąpić pogorszenie pogody i powrót zimy. Nie wiem czy to prawda, ale słyszałam taka prognozę jak mój mąż włączył telewizję:(

    OdpowiedzUsuń

  2. oj... kilka dni ( uciekło mi gdzieś po drodze)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym słowem nie prędko się pogrzejemy słoneczkiem.)

      Usuń
  3. Storczyki przepiękne tfu tfu. Ja mam jednego zdechlaka. Najlepiej hoduję kaktusy. Powodzenia i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawiozłam je wreszcie solidnie i się odwdzięczyły.=

      Usuń
  4. Ech, zebym tak mogla przeslac troche mojego lata w paczce...:) a sama chetnie jeszcze posiedzialabym w chlodzie. Zdjecia i tak wyszly Ci bardzo ladnie !
    Pozdrowienia sle !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.