piątek, 10 maja 2013

O wygranej, filmie, który widziałam i nowym wytworze moich rąk.)


            Wczoraj miałam miły dzień. Wpierw listonosz przyniósł przesyłki, w jednej była książka a w drugiej  wygrana na blogu u sympatycznej mamon.

Wygrana ta sprawiła mi ogromną przyjemność, gdyż  to pierwsza od dłuższego czasu.

 Czyż nie są urocze???



      Joasiu dziękuję za  te cudeńka i uroczą karteczkę.


    Byłam również wczoraj w kinie, a to rzadkość w moim życiu. Był to wyjazd grupowy a filmem, na który pojechaliśmy do naszego miasta powiatowego była znakomita "Cristiada".

    Film jest niepoprawny politycznie więc nie jest niestety rozpowszechniany i tylko w niewielu kinach można go obejrzeć. A szkoda, gdyż  jest świetnie nakręcony a także dostarcza nie tylko wiedzy historycznej na temat Meksyku w latach 20-tych ubiegłego stulecia, ale również niezwykłego wzruszenia.

Polecam ten film wszystkim. Opinia na temat filmu ukaże się na moim blogu czytelniczym może już  jutro.


Kończąc post pokazuję kolejną bransoletkę. Tym razem użyłam do jej wykonania turkusów i onyksu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.