wtorek, 2 lipca 2013

Moje lawendowe zbiory.)




         Ostatnio zaniedbałam z różnych przyczyn blog i to mocno. A ogród kwitnie, przekwita i rozkwita.

     Zaczęły się zbiory lawendowe. A mam jej sporo. Na razie lawenda została poddana suszeniu. A później chciałabym do czegoś ją wykorzystać, ale nigdy tego nie robiłam. Może jakieś poduszeczki wykonam.




    Nie wiem czy mi się udadzą, gdyż musiałabym je ręcznie sporządzać.

3 komentarze:

  1. Ja z mojego ogródka najbardziej lubię sosny :) I mam z nich świetną nalewkę z zielonych szyszek :) Ciekawe jak ci się uda przetwórstwo Twoich zbiorów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak,takie poduszeczki lawendowe byłyby świetne. Ja niedawno zakupiłam właśnie takie o zapachu lawendy do szafy (bardzo miło mi otwierać szafę gdy wydobywa się stamtąd zapach lawendy....)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie wiem do czego może posłużyć lawenda. Znam tylko przepisy na różne wywary i kosmetyki. Poduszki - może i jest to znane wykorzystanie, ja się na tym nie znam. Ale z chęcią bym się dowiedziała, co dalej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.