niedziela, 28 lipca 2013

Murzynek.)



         Odwiedziliśmy z mężem dwa dni temu naszą bliską sąsiadkę, by pobyć z nią trochę, gdyż syn jej jest w stanie beznadziejnym w szpitalu, a ona już wdowa sama ma problemy z chodzeniem. Pani Stenia powspominała swoje trudne życie, a później ożywiła się i pokazała nam swego ulubieńca, kota Murzynka.
Murzynek naszej sąsiadki, kociary, spał sobie jak król na łóżku i właśnie się przebudził. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia, gdy ziewał i pokazywał swe ostre zęby.








Sąsiadka nas zaskoczyła totalnie prosząc mnie bym w razie jej śmierci zaopiekowała się Murzynkiem, gdyż ona martwi się co z nim będzie, gdy umrze. Kot jest piękny, ale mam nadzieję, że sąsiadka żyć będzie długo.

4 komentarze:

  1. Witaj Natanna!
    Kociak jest piękny. Masz wielki problem. Współczuję. Nie wyobrażam sobie kota w towarzystwie Waszych psiaków.
    Już widzę jakie akcje wyczyniałaby nasza Bellusia.
    Życzę Ci miłej niedzieli.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już raz przez nasze pieski się sąsiadka denerwowała, gdyż podobno go trochę pogoniły.Niemniej mam nadzieję, że sytuacja w tę stronę się nie rozwinie.)

      Usuń
  2. Murzynek śliczny ,a mnie sam tytuł murzynek pozwolił myśleć ,że to może przepis na ciasto "murzynek?"Imię jak najbardziej pasujące -bo jest czarny jak heban....
    A co do sąsiadki - to zaufanie z Jej strony do Ciebie jako ewentualnej opiekunki murzynka ,ale niech żyje jak najdłużej ,a wiesz ,że jeszcze pewnie tak być -bo pewnie jest jeszcze z tego "lepszego" pokolenia....
    Przy okazji życzę miłego popołudnia niedzielnego....a jak sobie radzisz w takie dni upalne jak dzisiaj????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzę w domu i się warzę, a co dopiero byłoby na polu.
      Na 19 -tą wybieramy się na mszę, lżej nie bardzo będzie.)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.