poniedziałek, 29 lipca 2013

Pieski nareszcie w zbliżeniu.)


      Dzisiaj robiłam zdjęcia naszym pieskom gdy już się wyhasały. I to był strzał w dziesiątkę, gdyż zmęczone nie przeszkadzały mi w foceniu.
Zmachane z jęzorami na wierzchu w miarę spokojnie leżały.

 A to jest nasza Doba, raczej wyciszona, dystansowa i trochę strachliwa.



A to nasza  Kreska - żywioł. Wciąż w ruchu, nachalna i zaborcza.


                  I nasz Dober. Też żywioł niesamowity
         




 


I wreszcie wszystkie trzy razem.



  .

13 komentarzy:

  1. Och, jakie one są piękne. Trzy jednakowe czarne kropeczki.
    A kto jest przywódcą stada?
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie one śliczne...nie mogę się napatrzeć....pozdrawiam i miłego tygodnia Ci życzę...

    OdpowiedzUsuń
  3. One chyba wiedziały,że będą fotografowane,bo tak się pięknie upozowały.Bardzo ładnie się prezentują.
    Wspaniała obrona człowieka i ochrona domostwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak by można było myśleć, ale raczej były zmęczone i już się om nie chciało figlować.)

      Usuń
  4. Piękne pieski, super fotki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię takie podpalane mordeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. I totalny żywioł, gdyż mają dopiero ponad rok.

      Usuń
  7. Cudne pieski! Wszystkie podobne, chyba rodzeństwo:)
    U mnie tez w domu trzy mordy, ale każda inna, takie wyrzutki znalezione w mojej wsi, ale ukochane. Czwarty przyjeżdża na wakacje, jest wtedy bardzo wesoło:)
    Ty Natanna,a ja Pawanna - mamy podobne niki, zostaję u Ciebie i zapraszam do mnie do moich krzków:)
    ogrod-mojekrzakiptakiinnedziwaki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Cię gościć Pawanno.
      Pieski to rodzeństwo, było ich aż osiem rodzeństwa.
      Kreska znalazła dobry dom więc mamy już tylko dwa, które zostają z nami.
      Z zaproszenia z przyjemnością skorzystam i tez pozostanę.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.