sobota, 10 sierpnia 2013

Miła niespodzianka, jaką mi sprawiono.



      Udało mi się przerzucić z komórki zdjęcie  jakie dostałam z nowego domu naszej Mili, jednej z ośmiu  szczeniąt Suni.
Prawdę mówiąc nie spodziewałam się takiego prezentu, gdyż kobieta, która po nią przyjechała wydawała mi się taka obcesowa, niecierpliwa, że aż pomyślałam, że Milusi nie będzie u niej dobrze.
Okazało się jednak, że ma dobrze i w nowym domu są z niej bardzo zadowoleni czego może być dowodem  przesłane zdjęcie 



a na nim Mila, która była niezwykle sympatycznym pieskiem i żal mi było, że akurat nią sobie wybrano, ze swoim potomstwem.
Pieski są jak małe koala. Ciekawa jestem jaki był ich ojciec.
.

3 komentarze:

  1. Czyli możesz spać spokojnie.Czasami pozory mylą,dobrze ,ze w tym wypadku na lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to super, że ma miły dom i pani okazała sie urodza, będzie miała dobrze a to cieszy...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.