sobota, 21 września 2013

Zapachniało jesienią.




       I znów sobota. Za mną tydzień przetwarzania. Spiżarka się zapełnia, przetwory są już  wszędzie - na półkach, na podłodze, gdzie tylko jest wolne miejsce -  i czekają na poukładanie. 
Jak poukładam zrobię zdjęcia, i choć to brzydko, pochwalę się.
      Dzisiaj za oknem ziąb, ale nie jest mi przykro z tego powodu, gdyż pracy w domu mam dość na cały dzień. Sprzątanie i przetwarzania ciąg dalszy.
      Wczoraj udało mi się włożyć do słoiczków sałatkę z buraczków i papryki. Wyszło mi tego 20 słoiczków a mąż stwierdził, że mało i żebym szybko dorabiała więcej. Zrobiłam też cztery słoiki brzoskwiń w syropie, a  do przetworzenia została mi jeszcze skrzynka brzoskwiń. Część dam jeszcze do syropu a z reszty chcę zrobić dżem i może przesmażę jak jabłka na zimę do placka.




A na zdjęciach kiwi, które w tym roku pięknie obrodziło i jest bardzo smaczne. Gdyby część krzewów nie zrzuciła wszystkich kwiatów to mogłabym była z niego zrobić dżem. Kwitło na wiosnę tak pięknie i obficie, że wydawało się, że owoców będzie w bród, ale niestety dwa krzewy zrzuciły, nie wiadomo dlaczego, wszystkie kwiaty nie zawiązując owoców.


Miłej soboty i dobrej niedzieli życzę wszystkim, którzy mnie odwiedzą i dedykuję piosenkę

5 komentarzy:

  1. Oj,trafiona ta piosenka bo rzeczywiście zapachniało jesienią. Ale ja jestem przekonana ,że zobaczymy jeszcze tę jakże piękną ,polską jesień...ze wszystkimi kolorami...
    Ja będę robić jak co roku sok z czarnego bzu,który bardzo chętnie jest dodawany później do herbatek w czasie słotnej jesieni albo zimy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z aronii. Bez bym tez miała, gdybyśmy pojechali na swoje gospodarstwo do Tuchowa. Byłby dobry.

      Usuń
  2. To w Tuchowie macie gospodarstwo? Daleko od Czchowa?
    Ja z aronii też zrobiłam.Obniża ciśnienie,
    a ja powinnam mieć niższe z różnych powodów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja aronia jeszcze na krzakach.
      40 km.

      Usuń
  3. haha zapachniało, zgadzam się. Ach, szkoda, jeszcze bym się pokąpała w morzu!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.