wtorek, 15 października 2013

Kwiaty, które mrozom sie nie dały.

  Dzisiaj kwiatowo. Miniona niedziela była słoneczna więc trochę popstrykałam aparatem i oprócz pawika, którego pokazałam we wczorajszym poście ujęłam resztki tegorocznych kwiatów. Tych, którym mróz nie dał rady.
I tak. Pelargonie, u nas nazywane krakowiakami, z których czerwona obsypana była kwiatami non stop od wiosny.












                                                            Róże, które pachną.



Surfinia, która się sama zasiała na klombie z migdałowcem i tak jej to miejsce spasowało, że pięknie się rozrosła.



                        I marcinki, z których pszczoły jeszcze spijają nektar.

 A także najwcześniejsze chryzantemy, których krzaczek dostałam od sąsiadki. Sąsiadki już nie ma wśród nas  a chryzantemy kwitną jak co roku bardzo wcześnie.


Na koniec Zamachowski o kobietach, które są jak kwiaty.




4 komentarze:

  1. Ech... pięknie jest w Twoim ogrodzie Kochana. Uwielbiam kwiaty. Mam cichą nadzieję, że wiosną posieję kwiaty w ogrodzie przed domem, w którym niedawno zamieszkałam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Natanno, zachwycam się Twoimi Astrami jesiennymi. Przepiękne odmiany.
    Mam kilka rodzajów i kolorów ale Twoje są wyjątkowo piękne i bardzo ciekawe...
    Pachnące róże?a dodatkowo mają przepiękny kolor...
    A co do chryzantem, uwielbiam je dostawać..Pojawiają się w doniczkach, muszę kupić kilka na balkon...Wszystkie kwiaty z balkonu i tarasu są już usunięte i zrobiło się bardzo pusto...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne u Ciebie jeszcze kwiaty, róże i to pachnace w pięknym kolorze świetnie się mają, u mnie na balkonie już duże zmiany, jesień...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kwiaty bardzo lubię ,podziwiam ich kolory (ale te naturalne) o ,takie jak u Ciebie w ogródku....
    I oczywiście dziękuję za piosenkę....kobiety jak te kwiaty-zgadzam się w 100%....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.