sobota, 26 października 2013

O marzeniach .





              W ubiegłym roku przeczytałam książkę Iwony Słabuszewskiej - Krauze "Ostatnie fado", o której napisałam tu . Po przeczytaniu tej książki, zafascynowana Lizboną,  zapałałam ogromną chęcią zobaczenia tego pięknego  miasta, które jest jednym z bohaterów książki i mam nadzieję, że to marzenie mi się spełni. Jeżeli to prawda, że chcieć to móc. Jak na razie mam tylko widokówkę, która otrzymałam od siostry, szczęściary, która już tam w tym roku była.  

                                           A oto ona.

Życzę miłego i dobrego weekendu.

 



8 komentarzy:

  1. Nie jestem zaskoczona, że pragniesz zobaczyć Lizbonę.
    Jest bardzo piękna.Z całego serca życzę Ci spełnienia marzeń...
    Byłam w Portugalii w 2007 roku.
    Niestety nie posiadam ani jednego zdjęcia...Do 2008 roku nie nagrywałam żadnych zdjęć na płytki, bo i poco? mówili znajomi.
    Pewnego razu otworzyłam email niby od " znajomej". Dopiero potem się okazało, że był to wirus. Kiedy wróciliśmy popołudniu do domu zauważyliśmy utratę wszystkich danych na komputerze i oczywiście informację, że jesteśmy odłączeni od Internetu z powodu wirusa.
    To był potwór. Żadnych danych nie udało się odzyskać. Teraz chociaż częściowo jest to możliwe ale 6 lat temu?
    Mam zdjęcia w albumach ale to już nie to...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Łucja-Maria Pouczająca hostoria :(
    @Natanna - Ach. Lizbona, Lizbona... Nie mam słów. Podzielam Twoją tęsknotę. Szczególnie, że Lizbona już zawsze będzie mi się kojarzyć c najlepszymokresem mojego życia. Młodością. Pracą intelektualną. Wspaniałymi, pomocnymi ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę tylko zazdrościć Ci tych skojarzeń. Piękne wspomnienia.

      Usuń
  3. Marzenia się spełniają, tego Ci życzę...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ cudowna widokówka też bym chciała tam pojechać

    OdpowiedzUsuń
  5. Natalio-byłam tu,nacieszyłam oko,przed chwilą ucho-nastrojową piosenką o miłości....
    A Twoje marzenie- wierzę ,że się spełni i dlatego ,że bardzo chcesz i dlatego też,że po to są marzenia aby się spełniały......i będę cierpliwie czekała na relację z pobytu w Lizbonie.
    A teraz jeszcze tylko życzę miłej niedzieli....

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, trzeba mocno wierzyć... marzenia się spełniają. Życzę udanego tygodnia. I tak na marginesie... również chciałabym tam pojechać ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.