czwartek, 10 października 2013

Piosenka na dobry dzień.




       Za oknem dzisiaj słonecznie i dość ciepło już od rana a mnie dopadła znów przypadłość niegdysiejszych arystokratek, głowa ciężka, obolała i nastrój mi siadł. Liczę jednak, że do popołudnia się to zmieni czyli będzie albo lepiej albo gorzej.
    W ogrodzie pogrom zrobił trzy nocny przymrozek. Jeszcze tylko kwitną róże, które już jednak tak pięknie jak na tym zdjęciu nie wyglądają.


 A ja mimo chandry pędzę do zajęć domowych.  Zaglądającym zostawiam piosenkę na dobry dzień.



8 komentarzy:

  1. Lubię tę piosenkę... a Ty zdrowiej i nie daj się chandrze...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dobre słowo. To reakcja na pogodę. Minie jak ta się znów ustabilizuje.

      Usuń
  2. Oj,biedna jestes z tą migreną,słyszałam,jak potrafi męczyć.A piosenkę uwielbiam ,mogłabym jej sluchac i słuchać bez konca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj okazało się jednak, że to tylko mi wzrosło. Aura mu nie sprzyja.

      Usuń
  3. Natalio,zajrzałam,poczytałam ,nacieszyłam oko i na końcu ucho....
    Piosenka z tych,które bardzo lubię...i tylko w tym wszystkim szkoda ,że zmagasz się z tą jakże
    uciążliwą chorobą tych niegdysiejszych arystokratek...
    Jedynie wiadomo ,że kiedyś to minie....a może już to się stało-życzę Ci tego.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Grażynko, że zaglądasz, bo specjalnie dla Ciebie wrzucam piosenki.

      Usuń
  4. Współczuję, migrena to prawdziwe paskudztwo.
    Zdrowia życzę... Muszę odpukać w niemalowane.
    Bardzo rzadko mam tę przypadłość... Lubię posłuchać piosenek Anny Jantar.
    Róże zachwycające.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że wraz z końcem menopauzy mi mnie , gdyż miałam regularne co miesięczne trzydniówki, a tu się okazało, że już nie w taki natężeniu, ale za to bywa jeszcze częściej.
      Były śliczne. Niestety już po różach.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.