środa, 30 października 2013

Z drugiej strony.



   Dzisiaj jesień w swym gorszym wydaniu. Już nie pada, ale pochmurno jest bardzo i przygnębiająco. Mam nadzieję, że nie będzie tak 1 listopada.
 Wrzucam kilka zdjęć z frontu domu, gdzie jest jeszcze bardzo zielono a to za sprawą różnych iglaków oraz dachu na ganku, który mój utalentowany mąż sam wykonał. Jeszcze wykończenia wymaga jego środek ale sam prezentuje się świetnie.







 I troszkę jesiennych widoków z brzozą.



6 komentarzy:

  1. Witaj Aniu.Jeszcze raz powtarzam - pieknie mieszkasz.Pozazdroscic takiego gospodarza.Przy okazji pozdrow GO odemnie.AnnaR

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne zdjęcia. A zaradny mąż to faktycznie skarb :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastycznie harmonizuje daszek nad wejściem z zielonymi sosnami.
    Ogród świetnie wygląda.Ma piękną aranżację.
    Wiem co to jest zaradny mąż...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne zdjecia,cudowna okolica i szalenie uroczy dom.
    Pozdrawiam cieplo Natanno!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło mieszkać w otoczeniu takiej pięknej zieleni...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.