sobota, 9 listopada 2013

Kościół w Tropiu nad Dunajcem- cz I.



       Ostatnio udało mi się kilkakrotnie odwiedzić oddalone od mojej miejscowości o około 8 km. Tropie nad Dunajcem. Z miejscem tym związana jestem poprzez swych przodków. To oni jak już pisałam leżą na cmentarzu w tej miejscowości. W kościele, który pokażę na swych zdjęciach dzisiaj brali ślub moi rodzice a także moja siostra. Położony jest przepięknie na oblewanej przez wody Jeziora Czchowskiego wyniosłej, kilkunastometrowej skale. O historii jego powstania można przeczytać tu. Ja tylko pokażę kilka zdjęć, które sama wykonałam.












 Następnym razem pokażę wnętrze kościoła.

12 komentarzy:

  1. Aniu, prześliczne miejsce. Jeżeli będę w pobliżu to z wielką przyjemnością chciałabym poznać to miejsce.
    Sprawdzałam na mapie. Tam można dostać się prawdopodobnie promem.
    Jednak taki wyjazd pozostawiam do wiosny. Tymczasem czekam na twoje kolejne bardzo piękne zdjęcia.
    Życzę Ci miłego świętowania.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Kursuje tam prom i tym promem można dostać się na druga stronę. Chyba, że jedzie się od Gródka nad Dunajcem.
      Życzenia odwzajemniam.

      Usuń
  2. Piękny, mały kościółek na wzgórzu. Podobają mi się takie. Jeszcze bardziej lubię oglądać wnętrza zabytkowych kościołów, to dopiero uczta dla oczu :) Czekam z niecierpliwością na kolejny post. Bardzo ciekawy blog.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wnętrze pokażę w kolejnym poście.

      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
    2. Tak, wiem :)
      Nie było problemów z robieniem zdjęć wewnątrz kościoła?

      Usuń
    3. Nie. A tak w ogóle to akurat wcześniej braliśmy udział w eucharystii , której przewodniczył biskup pomocniczy z diecezji Tarnowskiej i jego też mi sie udało uchwycić. Jutro powinnam wrzucić zdjęcia.

      Usuń
  3. Lubię takie miejsca - piękne w swej prostocie. Można się zadumac... pomyśleć... naładować baterie.... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w tym miejscu patrząc na wodę można się zadumać.

      Usuń
  4. Najbardziej podobają mi się take kościoły, mają ten klinat....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych kościółkach wieki mówią a są przesycone zapachem kadzidła i duchem modlitwy.

      Usuń
  5. Ladny murowany kościółek, ja będąc w Pieninach zwiedziłam tylko kościółek w Dębnie. Następnym razem ,nie wiem kiedy to będzie:(, kupię przewodnik to więcej zabytków poznam i może tutaj zajdę. Te kościoły mają swój klimat, nie lubię obecnych wielkich kościołów. W mojej wsi jest mały drewniany, ale proboszcz marzy o wielkim. Nie wiem po co, skoro ludzi nie przybywa, a modlimy się i tak, a jest klimatycznie:) Pozdrawiam Cię serdecznie Aniu.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi imienniczko, że do mnie zaglądasz chociaż tak daleko mieszkasz.To jest fajne w internecie, że możemy bywać u siebie nie wstępując w progi domu.
      W Dębnie tez byłam kilka razy. Każdy z nich jest w swoim rodzaju perłą architektury.
      Sama nie rozwodzę się nad historia kościoła, gdyż nie mam na to czasu, ale podałam stronę , na której można te informacje sobie doczytać.

      Pozdrawiam Cię serdecznie Aniu.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.