poniedziałek, 28 stycznia 2013

Kuurankukka - mroźne kwiaty po fińsku.)

        






Echo, które pochodzi prawie z moich stron a  zagląda do mnie aż z Finlandii napisała, że u nich w Finlandii, gdzie pewno malowanie okien przez mróz jest powszedniością w zimie,  mroźne kwiaty na szybach okien to  "kuurankukka" i nawet powstała o niej piosenka o taka:





Jak się Wam spodoba możecie sobie ją nawet pośpiewać.



niedziela, 27 stycznia 2013

A mróz maluje swoim pędzlem.)



       Dzień dzisiaj wreszcie słoneczny, ale też i mroźny. Noc była mroźna, rano jeszcze  było - 15 st. więc i mróz malował w nocy na oknach swoje kwiaty.



  A fiołek afrykański  zakwitł  znów
i ładnie ozdobił kolaż.








A ja przeziębiona niestety nie mogę z tego słoneczka skorzystać.



piątek, 25 stycznia 2013

A zima trzyma.)



                   Dzisiaj rano na oknach było wyraźnie  widać,  że noc była mroźna .






A teraz jest taki widok. Te obrazy z okna pokoju, w którym często przebywam, gdyż tu jest komputer.



Wszystkie drzewa mają zimowe czapeczki. A na oknie widać, że jeszcze lód nie całkiem z niego zniknął, chociaż pod nim jest kaloryfer.

Coś o miłości w zimie w wykonaniu Andrzeja  Dąbrowskiego.


sobota, 19 stycznia 2013

Energetyzuję zimę.)




                        Za oknem  bielusieńko.



            Zima w pełni i piękna, ale brak słońca sprawia, że samopoczucie ma się lekko depresyjne.Zabawiłam się więc z programem picassa i taki energetyczny kolaż mi wyszedł z jesiennych zdjęć z gimnastykującym się rankiem trzmielem.




Taka mała powtórka z tego co już było w nowych  odsłonach.

czwartek, 17 stycznia 2013

Własna ślizgawka koło domu.)



  Jak byłam dzieckiem, a później już dziewczyną , a były to lata 60-te ubiegłego stulecia zimy były fantastycznie śnieżne i mroźne, prawie takie jaka u nas jest obecnie, chociaż brak jest mrozu.
I wówczas mieliśmy różne możliwości korzystania z  uroków zim tyle, że na miejscu w swojej okolicy,  gdyż mało kogo było stać na wyjazdy w góry. Mnie się taki wyjazd raz jedyny przytrafił, jak chodziłam do X klasy liceum. Szkoła co roku organizowała wyjazdy dla X klas, właśnie na narty,  do Wisły. My jednak mieliśmy pecha,  gdy zaczął  padać śnieg musieliśmy opuścić budynek, w którym byliśmy zakwaterowani z przyczyn jakiejś awarii. Na nartach więc nie pojeździliśmy, ale za to była  możliwość ślizgania się  na łyżwach, gdyż w tamtych czasach prawie przy każdej szkole funkcjonowało lodowisko. Bez figurówek, z przykręcanymi łyżwami 
zdjęcie znalazłam na allegro
 do zwykłych zimowych butów /musiały być oczywiście trzewiki/ ślizgało się więc na tych lodowiskach z wielka radością.
Dlaczego o tym piszę, ano dlatego, że mój mąż  zapałał w tym roku ogromną chęcią do założenia takiego małego, przydomowego lodowiska. Niezbyt profesjonalnie się do tego zabrał więc wciąż ma z nim kłopoty  ze względu na huśtawki temperatur, ale się nie poddaje i bywa, że się da na nim poślizgać.Ja na razie nie próbowałam, ale on i nasza córka tak. Oczywiście u nas jest to możliwe, gdyż jest spora działka wokół domu i może pogoda na tyle pod względem mrozu się jeszcze poprawi/ a  co dla niektórych jednak pogorszy/, że uroki ze ślizgania po własnym lodowisku potrwają.

A teraz kilka zdjęć.
Tu mąż na samym początku, śniegu było brak, ale mróz trzymał.




A tu córa wczoraj uwijała na nowo nabytych figurówkach, do tej pory ślizgała się na łyżwach brata. Zdjęcia kiepskie, gdyz robione z balkonu.





środa, 16 stycznia 2013

Zima w ataku.)


         Dzisiaj od rana mamy ostry atak zimy.Śnieg dużymi mokrymi płatkami sypie powiększając swą ilość bardzo szybko. Ciśnienie jest mi nie sprzyjające, więc i samopoczucie mam nie najlepsze. Potrzeba wygoniła mnie jednak z domu więc w drodze zrobiłam, chociaż  marznąc w palce, kilka zdjęć








  




wtorek, 15 stycznia 2013

Zima wokół.)




Zima, śniegu nasypało nam sporo i jest pięknie, biało i puszyście.
Śnieg idealny do zrobienia bałwana więc córa ulepiła sporego zimowego pana.



Przy okazji zrobiła kilka zdjęć naszemu ulubieńcowi.
Tu na lodowisku przydomowym, które wciąż się rozpuszcza przez tę huśtawkę pogodową.








poniedziałek, 14 stycznia 2013

Konkurs rocznicowy.)



   Wszystkie swoje blogi, a jest ich cztery  założyłam  w  styczniu ubiegłego roku.Niedługo będą obchodzić rocznicę powstania.
Z tej okazji  zorganizowałam konkurs na swym blogu czytelniczym. Można wygrać książkę, audiobook, naszyjnik i zakładkę do książki.Będą również słodkości.












Zapraszam wszystkich chętnych do udziału w konkursie na moje zaczytanie.pl

czwartek, 10 stycznia 2013

Zimowy spacer z psami.)

 Dawno tu mnie tu nie było, ale pogoda grudniowa, jak i z początku stycznia nie zachęcała do wychodzenia z domu i  robienia zdjęć.Dzisiaj z rana śnieżyło, ale mimo to udało mi się wyjść z psami i przy okazji zrobiłam im kilka zdjęć.Drzewa  przed  domem znów okryły się puchowymi pierzynkami.


 A pieski hasały po śniegu tak, że aż trudno im było zdjęcia zrobić.
Z jednej strony  padający   śnieg, a z drugiej ich ruchliwość sprawiły, że zdjęcia nie są najlepszej jakości.
 
 .