poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Ogród cieszy już oko i raduje serce.)







Ogród już cieszy oczy i raduje serce więc dzisiaj pstryknęłam kilka fotek

A przy okazji zapraszam osoby prowadzące blogi do  udziału w wygrywajce na moim blogu czytelniczym, o której tu.












piątek, 26 kwietnia 2013

Kiedy księżyc jest w nowiu i rewelacyjna Hanna Banaszak.).)




Pełnia i bezchmurne niebo sprawiają, że noce są niezwykle jasne.
 Wczoraj udało mi się uchwycić aparatem wschód księżyca . To niesamowity widok, jak ognista kula wyłania się z za góry, którą widzę z balkonu swojego domu.








czwartek, 25 kwietnia 2013

Dalszy ciąg zdjęć z niedzielnej wycieczki po moich okolicach.)

             
              Dzisiaj dalszy ciąg zdjęć z niedzielnej wycieczki po okolicach Czchowa.

Na  zdjęciu poniżej  górka gdzie kiedyś mieszkałam. Nasz dom był  w tym miejscu, gdzie stoi domek, który widać na zdjęciu.


Na zdjęciach poniżej widok z tej górki. W dole widać jezioro czchowskie za i przed tamą, którą można dostrzec na zdjęciu trzecim. 









wtorek, 23 kwietnia 2013

Tak kiedyś mieszkano - drewniana zabudowa.)


      Na moim terenie już coraz mniej jest budynków z minionej epoki. Wiedzie tu Szlak Drewnianej Zabudowy, ale drewnianych  budynków mieszkalnych jest  już jak na lekarstwo. Nawet te, które jeszcze nadają się do zamieszkania wymienione zostały na okazałe murowane, te budowane w socjalizmie, brzydkie bez duszy i te budowane obecnie ładne, a czasem aż do granic gustu wymyślne .
W trakcie niedzielnego wypadu spotkałam dwa z ze starych, drewnianych budynków. Pierwszy z nich jest jeszcze zamieszkały więc nie chciałam go bezczelnie obfotografowywać, a drugi już dawno powinien być wyburzony, ale z tym wyburzaniem różnie bywa.






Chodził bocian po łące.)



        Dzisiaj po łące spacerował sam pan bocian . Pani bocianowa została najwyraźniej  w gnieździe.
Dostojnie kroczył i co trochę coś znajdując w trawie schylał głowę. 













                                     I jeszcze pełna nostalgii  piosenka o bocianie, ale nie tylko.







poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Migawki z wczorajszego spaceru a w nich dolina Dunajca i mój dom.)



      Wczoraj mimo nie najlepszych prognoz pogoda była cudna, słonecznie i ciepło więc wybraliśmy się rodzinnie po południu na dłuższą wędrówkę po okolicach naszej miejscowości. Mieszkamy w dolinie Dunajca więc okolice to teren pagórkowaty i nieźle  się zasapałam, gdyż kondycja po zimie u mnie ma
marniutka.

 Dzisiaj pierwsze cztery zdjęcia ukazujące dolinę, w której mieszkam.  Przejrzystość powietrza mimo ładnej pogody nie była jednak najlepsza co wpłynęło na jakość zdjęć.

                                          
                                            Na pierwszym zdjęciu w dali widać zakole Dunajca. 

  
            
                          Tu mieszkam, mój dom to najniższy budynek w pierwszym kompleksie zabudowań.


                                                       
                                                         Na tych zdjęciach dolina Dunajca.


sobota, 20 kwietnia 2013

środa, 17 kwietnia 2013

Nasza czchowska baszta - pozostałośc po zamku w Czchowie.)



  W minioną niedzielę korzystając z chociaż trochę słonecznej pogody zrobiliśmy rodzinny spacer i wspięliśmy się na górkę, na której króluje na d szosą na trasie Kraków Krynica  nasza baszta obronna w stylu romańskim.
Baszta wraz z odrestaurowanymi częściowo murami obronnymi to pozostałość po  zamku w Czchowie, który był  jednym z  pięciu zamków nad Dunajcem.
Dzisiaj prezentuję kilka swoich zdjęć jakie zrobiłam w tym dniu.















poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Pierwsza w tym roku sesja bociania.)



        Jak co roku powróciła do swojego gniazda, uwitego na jednym z kominów kotłowni szklarniowej, para boćków i jak co roku przechadza się po polu naszych sąsiadów przed oknami naszej kuchni. Po raz pierwszy pojawiły się przed wczoraj , a wczoraj zrobiłam pierwszą szybką i małą sesję zdjęciową.










   Zdjęcia nie są najlepszej jakości, gdyż spieszyłam się by zrobić kawę mężowi, a on zbyt cierpliwy nie jest
i niestety uważa moje fotografowanie za fanaberie. Następnym razem postaram się podejść bliżej. Dobrze, że mi syn kupił aparat z dużym zoomem.