wtorek, 11 lutego 2014

Czy pozwoli pan, że ..............................



       Taki ten dzisiejszy dzień szary i ponury. Za oknem sroki się gonią ,ale nie chce mi się wychodzić by je popstrykać. Machnęłam kilka drobiazgów, do wykonania których nie trzeba było wysiłku, ani fizycznego, ani umysłowego,  i tak sobie trwam.




Breloczek z motylem będzie dodatkowym prezentem dla osoby, która  zostanie wylosowana w mojej wygrywajce, a kolczyki i wisiorek chętnie by wywędrowały w świat, jak i inne moje wytworki.

I coś do posłuchania i do tańca w wykonaniu mojego wieloletniego ulubieńca Salwatore Adamo. 

   "Czy pozwoli pan, że poproszę do tańca pana córkę".




Kiedyś byliśmy młodzi, on i ja.

3 komentarze:

  1. Cieszę się,bo zaczęło mi już brakować tych różnych piosenek.A chyba przykładasz się do wyboru tych,które tu zamieszczasz ,bo niektóre to są "perełki"....

    OdpowiedzUsuń
  2. Motylek śliczny...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze drobiazgi.
    Rozumiem Twoje trwanie:) Och , ja też robię drobiazgi nie wymagające zbytniego wysiłku:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.