sobota, 26 kwietnia 2014

Wizyta zakończona kocią sesją zdjęciową.



    Jestem miłośniczką kotów od dzieciństwa, ale już od dłuższego czasu nie mamy kota. Mamy jednak dwa psy, które pozostały z nami po całej psiej rodzinie, którą nieraz pokazywałam na blogu.
Ale był w tym tygodniu taki moment, że wydawało się, iż pokazany na poniższych zdjęciach sympatyczny kotek chce się u nas jakby zadomowić. Niestety to tylko była złudna nadzieja. Przywędrował do ogrodu, jak kura "wypielesił" się w ziemi, poobcierał się o piwonie - wydawało się jakby zaznaczał teren, ale nic z tego - powędrował dalej. Mnie jednak udało się małą sesję zdjęciową z nim zrobić. Nie wszystkie zdjęcia mają ostrość, ale to ze względu na jego ruchliwość.



Fajnie się było tak w nagrzanej ziemi poprzewracać.


                                                     

 Tu się schowałem przed natarczywym aparatem, którego pstrykanie mnie denerwowało.

 Ale nic to nie dało więc dałem się łaskawie fotografować.

                                                             
 O, jaki ze mnie "tygrys"


Tu się na koniec wizyty pięknie ustawiłem do zdjęć. Niech się cieszy ta z aparatem.





 I dostojnie opuściłem ogród i jego gospodarzy.



I tyle mnie widziano.



Chociaż nasz gość nie był czarny kończę tę sesyjkę zdjęciową piosenką o kocie Filemonie wyśpiewaną kiedyś po polsku przez Karela Gotta. Mam nadzieję, że co niektórzy z sentymentem przypomną sobie i piosenkarza i jego polskie śpiewanie.


13 komentarzy:

  1. Bardzo fajny ten kot,który Cię odwiedził-prawdziwy model-lepszy niż czasami człowiek...
    A piosenka to chyba o Teofilu-chociaż Filomen też kocie imię. Karela Gotta pamiętam doskonale tym bardziej ,ze jedna z moich sióstr jako nastolatka była w nim zakochana....miała specjalny zeszyt z jego zdjęciami,śledziła różne wydarzenia z jego życia,więc ja także więcej słyszałam,widziałam...a przy okazji przypomniało mi się ,ze bardzo lubiłam Sopot i ówczesny zwyczaj-że jednego dnia zagraniczni wykonawcy śpiewali piosenki polskie i po polsku....Teraz festiwal w Opolu czy Sopocie to już nie tak jak kiedyś-czekało się i z przyjemnością słuchało.Teraz różnie to bywa,bo i piosenki w większości jakieś takie......inne,czy nie masz Natalio takiego odczucia? A może mój odbiór jest związany z wiekiem? Możliwe i to....
    Cieszę się ,że wróciłaś do piosenek i znów ..trafiony wybór i temat i wykonawca....
    Miłej soboty i niedzieli.Jutro mamy wielkie święto -Kanonizacja......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Grażynko.
      No tak, o Teofilu. Oczywiście.

      Usuń
    2. Nie tak może piosenki inne, jak po prostu my już czego innego od nich oczekujemy, ale bo też tych nowych, które by się nam podobały nie puszcza się w mediach.
      W związku z jutrzejsza kanonizacją polecam Ci pewien tekst, a o nim na moi czytelniczym blogu.
      Miłego świętowania tak Wielkiego Dnia Wam życzę..

      Usuń
  2. Zachwyciła mnie Twoja seria zdjęciowa. Myślę, że wszystkie zwierzęta są świetnym obiektem fotograficznym.
    Tak jutro wielkie święto - Kanonizacja.
    Ślę moc serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Łucjo za wizytę i dobre słowo.

      Usuń
  3. Kotek ślicznie pozował, urocze zdjęcia. Też kocham koty, ale mam trzy psy, jakoś kotki nie chcą się z nimi zaprzyjaźnić. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe odwiedziny i sesja zdjeciowa...szkoda,ze nie zostal,mialby dobrze z Wami.
    Milo bylo posluchac starej piosenki - dzieki !
    Serdecznosci sle !

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia, pięknie to uchwyciłaś, kotek cudny...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kociaki sa boske. Miętosić, głaskać, miziać i kochać do bólu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cudnie i tak soczyście zielono!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam obserwować wylegujące się koty. Mam wrażenie że o wiele lepiej od nas potrafią czerpać z drobnych radości, takich jak np promyki słoneczne. Skoro zaznaczył miejsce to niewykluczone że jeszcze Was odwiedzi, choć mam wrażenie że musi mieć jakiś właścicieli skoro tak grzecznie dał sie fotografować :-) Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sliczna panterka :-) I tak Cie podziwiam za zdjecia. Moj jest taki ruchliwy, ze nie ma zadnych ostrych zdjec :-) pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotek odwiedzał nasz ogród...był wyjątkowo ładny i w tym dniu dał się fotografować...dlatego udało mi się tyle zdjęć mu zrobić.
      Dziękuję za odwiedziny i miłe słowo.....

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.