czwartek, 26 czerwca 2014

O nastroju i słoneczne samosiejki.




        Było ciepło, było miło, bo słońce świeciło, ale się zbyło. Mam jednak nadzieję, że nie na długo, gdyż  zimna nie znoszę i szarości za oknem też, bo mnie przyprawia o depresję.
Czym sobie można poprawić nastrój : kawą, dobrym ciastem, dobra muzyką, ciekawą książką.
Po trzeciej kawie rozbolało mnie serce, ciasto będzie dopiero na niedzielę, bo niestety ........, dobra muzyka będzie na koniec posta, a na dobrą książkę zapraszam tu .
A dla wywołania słonecznego nastroju kilka zdjęć moim ulubionym samosiejkom, z których każda cieszy mnie ogromnie.












2 komentarze:

  1. Tak, w mojej Dukli też było ciepło,słonecznie ,a od dzisiaj deszczowo,a przez to smutniej,chociaż mój mąż-grzybiarz bardzo się cieszy ,a ja też trochę bo działka także pragnie wilgoci...Więc nie smucę się tym bardziej ,że mam wyjątkowo zajmujące lektury...a co do zachęty ,to tej autorki czytałam jedynie jedną pozycję "Druga miłość" i jakoś nie utkwiła mi jakoś specjalnie w pamięci,ale ta autorka napisała ich kilkanaście więc być może trafię na "swoją".Fajne to "Rzepakowe lato" i Twoje samosiejki równie urokliwe....

    OdpowiedzUsuń
  2. Samosiejki takie i u mnie chodzą po ogrodzie:) wyrastają w niespodziewanych miejscach:) Te, są silne, przetrwają w niesprzyjających warunkach! Takie małe słoneczka:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.