wtorek, 15 lipca 2014

Lawendowy zbiór i coś więcej o lawendzie.


Mój  zbiór lawendy już się suszy na strychu. Jest go sześć wiązeczek





. Jeszcze nie wiem co z niej będzie, ale myślę o nalewce lawendowo-rozmarynowej :


100 g suszonych listków rozmarynu i 50 g suszonego kwiatu lawendy zalać spirytusem, tak by przykrył zioła. Trzymać w ciemnym miejscu przez 2 tygodnie. Odcedzić, rozcieńczyć pół na pół przegotowaną, chłodną wodą, rozlać do buteleczek z ciemnego szkła, zakorkować. Przechowując – chronić przed światłem.



A poza tym jak się okazuje lawenda ma ogromne właściwości lecznicze .

A to co znalazłam na ten temat na stronie "Ziołowy zakątek"
Aleksander Ożarowski w swojej książce Ziołolecznictwo, podaje szereg zastosowań leczniczych lawendy. Lawenda reguluję perystaltykę jelit i dróg żółciowych, przeciwdziała wzdęciom i bólom brzucha.  Wspomaga wydzielanie soku żołądkowego oraz hamuje nadmierny rozwój flory bakteryjnej. Wyciągi z lawendy mają działanie ogólnie uspakajające. Co więcej napar z kwiatów pomaga zwiększyć łaknienie – przydatne, gdy mamy w domu niejadka.

I na koniec książka jaką ostatnio sobie nabyłam z lawendą w tytule :






Lawendowe pola czyli jak opuścić miasto na dobre. Poradnik

Joanna Posoc

Poradnik dla tych, którzy chcą wyprowadzić się z miasta i zamieszkać na wsi.Fabularyzowana historia pierwszych wiejskich doświadczeń autorki. W książce znajduje się mnóstwo praktycznych porad: jak zbudować dom i stworzyć ogród, jak zbierać zioła i produkować z nich naturalne kosmetyki, jak zdrowo gotować z naturalnych składników, a wreszcie - jak uprawiać lawendę.


Joanna Posoch - założycielka Lawendowego Pola - największej w Polsce plantacji lawendy i gospodarstwa agroturystycznego, które szybko stało się kultowym miejscem na Warmii.

Zdjęcie książki i treść opisu pochodzi ze strony internetowej księgarni Matras.pl.

6 komentarzy:

  1. Bardzo lubię lawendę......a pola lawendowe muszą wyglądać pięknie.....dotąd kojarzy mi się tylko pole rzepakowe (widziałam) ......A wyciągi ,które mają właściwości uspokajające - może by uspokoiły i pozwoliły mi spokojnie spać w nocy, z czym w ostatnim okresie mam spore problemy...
    Może Natalio masz jeszcze jakiś pomysł abym pomogła sobie.....w lepszym śnie..? chętnie posłucham....

    OdpowiedzUsuń
  2. Lawenda to taka magiczna roślina. Mam koleżankę, która też założyła jej plantację, sama robiła sadzonki (nadal robi). Plantacja leży blisko Lubina, taka mała Prowansja:))) Ja sama mam 80 krzaków i muszę okrywać je na zimę:) Robię z lawendowe wianki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham lawendę:) Choć bardziej zmysłami wzroku i węchu. Miałam miód lawendowy i wielkiej różnicy w smaku nie zauważyłam, a herbatka - hmm... Może gdybym piła herbaty w ogóle. Przed wyjazdem zrobiłam lawendowe żniwa, a z braku czasu zostawiłam rozłożone w dużym płaskim koszu, nie w pęczkach. Myślę, że będzie dobrze. Pozdrawiam serdecznie - Lawendowa Babcia;)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię lawendę, ale ona mnie wcale. nie chce u mnie rosnąć. okryta zimy nie przetrwała....

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam lawendę, co za zapach...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że Warmia jest tak daleko!!!!!
    Uwielbiam lawendę, ale jeśli ona pobudza apetyt to ja nawet patrzeć na nią nie mogę:-)))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.