sobota, 30 sierpnia 2014

Oj zapomniałam o tytule.


Wczoraj wykorzystując słoneczny, ciepły, nawet bardzo ciepły dzień wpadłam na chwilę do zniszczonego deszczami ogrodu, by dać oddech cyniom, by jeszcze mogły zakwitnąć  nowe pączki a może i te, które dopiero się zawiązują.



  Liczę bardzo na to, bo ogród się robi smutnawy. 
Nawąchałam się przy okazji słodko i odurzająco pachnącego floksa, który jeszcze cieszy oczy.
 Między różami zakwitły późno sadzone żółte mieczyki.
 Jedynie krakowiaki nie dotknęła  siła niszcząca deszczu i w tym roku pięknie cały sezon ozdabiają balkon.




Życząc wszystkim, którzy do mnie zaglądną milo spędzanego wolnego czasu dedykuje jesienną już piosenkę.




12 komentarzy:

  1. A właśnie miałam się pytać Natalio dlaczego zaprzestałaś dzielić się z nami pięknymi piosenkami...a ta już jesienna
    jak najbardziej na czasie..a w Twoim ogrodzie pięknie mimo mijającego lata...a te krakowiaki to pelargonie?
    Nie znam tej nazwy.A my jutro wybieramy się na koncert Antoniny Krzysztoń- myślę,że nie trzeba Ci pisać kto to..
    W tym świecie dzisiejszym z tymi pioseneczkami z wielką przyjemnością posłucham piosenek nastrojowych,poezji śpiewanej po prostu piosenek z "duszą"....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Ci zazdroszczę tego koncertu. Jestem wielką fanką Krzysztoń.
      Opiszesz wrażenia mam nadzieję.

      Usuń
    2. Tak, nasze krakowiaki to pelargonie.

      Usuń
  2. Czemu nie mam w ogródku floksów? Pachną przecież oszałamiająco. Muszę to zmienić w przyszłym roku.
    Ostatnio coraz rzadziej chodzę do ogródka, bo mnie ogarnia w nim lekki smutek. Lada moment wszystko przykryje biały puch...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup sobie w następnym roku na wiosnę na rynku sadzonkę.

      Usuń
  3. Natalio-koncert Antoniny Krzysztoń -to najkrócej mówiąc balsam na .....każdą duszę.........serce....czy wiesz ,że w tym roku skończyła ta Antonina 60 lat? Wykonała kilkanaście piosenek -kilka nowszych np. o Bieszczadach -miłości do nich,ale także te znane ,kochane przez nas np."Takie moje wędrowanie", "Perłowa łódź","Kiedy przyjdzie dzień"......
    Oprócz tego okazało się ,ze jest fajną osóbką,miłą,łatwo nawiązującą kontakt z publicznością,zresztą w większości byli ci co kochają to co śpiewa....wiadomo ,zawsze trafia się jakiś maruder,a jednak potrafiła ...wszystko wykonać to co zaplanowała.....kobietka z klasą i to z wyjątkową.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już ma swoje lata. Nie podejrzewałam. Wierzę, że taka jest jak piszesz, bo kobieta śpiewająca taki repertuar musowo taka powinna być.
      Ja sobie ją posłucham na ytu.

      Usuń
  4. Piosenka piękna, jesień też lubi być piękna ale szkoda mi lata...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Natalio!
    Jesień zbliża się szybkimi krokami. Mój ogród wygląda marnie. Przez dwa tygodnie był zaniedbany.
    W warzywniku ślimaki poczyniły spore spustoszenia. Na tarasie i balkonie kwiaty wyglądają marnie.
    Nie miał kto o nie zadbać. Trudno.
    Ja jednak kocham wiosnę i lato. Wiem, że jesień chociaż przez krótki czas jest bardzo piekna.
    Życzę miłego tygodnia.
    Pozdrawiam serdecznie ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Łucjo, że wpadłaś.
      Nie było Cię u siebie długo.
      Liczę na wakacyjne wpisy.
      U nie ogród jeszcze jakoś się trzyma.
      Nawet mu jeszcze dzisiaj parę fotek zrobiłam.

      Usuń
  6. Też lubię cynie. Te kwiatuszki kwitną nieprzerwanie do mrozów. A jakie piękne i trwałe z nich bukieciki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo wdzięczne i długo kwitnące kwiatki więc warto je w ogrodzie mieć ty bardziej, że są pięknie kolorowe.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.