czwartek, 28 sierpnia 2014

Zanim odlecą.



        Kilka dni temu rankiem ujrzałam na kominie sąsiadów /komin od kotłowni szklarni/ naszą czchowska parę bocianów, które co roku do nas przylatują i niedaleko mnie mają swe gniazdo. Gniazdo jest jednak na prywatnej posesji więc nie jest możliwym robienie mu zdjęć . Mogę bociany zdejmować aparatem tylko wówczas, gdy pojawią się w pobliżu, ale i tak nie jest to na tyle blisko, by zdjęcia były dobre. Dobre, czy też nie pokażę jednak kilka.










Chyba im trochę już zimno a ciepłe kraje na nie już czekają.
Mam nadzieję, że wrócą tu znów za rok


8 komentarzy:

  1. Udało Ci się Natalio ładnie je przedstawić...ale tak w powietrzu i nie tylko czuć zbliżającą się jesień....
    Oprócz lata to najbardziej ulubiona moja pora roku więc się nie martwię......a i taka kolej rzeczy ,że bociany odlatują,ale miejmy nadzieję ,że na wiosnę znów będziemy je witać.....
    A jesień lubię bo wg mnie to najbardziej kolorowa ...pora roku....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię jesień tę wczesną, słoneczną z babim latem. Przełom sierpnia i września to chyba najciekawsza pora roku kiedy wyraźnie widać jak lato, które u nas za krótko trwa ustępuje pole jesieni.
      W barwach i zapachach.

      Usuń
  2. nasze bociany odleciały około 15 sierpnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać u Was zimniej jest niż u nas.
      Myślę, że i nasze już pewno odleciały a to była ich ostatnia prezentacja.
      Szkoda, że nie pokazały młodych.

      Usuń
  3. Nasze też już odleciały, choć dwa dni temu widziałam jednego w okolicy i martwię się czy aby nie jest słaby!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oby była jak najdłużej piękna, najlepiej do wiosny.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.