piątek, 17 października 2014

Dzikie wino.


         Jest takie jedno miejsce w mojej miejscowości, gdzie dzikie wino rośnie faktycznie na dziko. Od lat nikt go tam nie przycina chociaż dom jest zamieszkały. Ono jednak rozkrzewiło się na starej stodole i rozpiera się wokół jak dywan czerwono zielony i tworzy zasłony na sąsiadujących z posesją  drzewach . Widok jest oszałamiający.
Zdjęcia robiłam komórką, bo jak zwykle nie zabrałam aparatu ze sobą, więc nie oddają one piękna i klimatu tego miejsca.











Wprawdzie ta piosenka kojarzy się przede wszystkim z Markiem Grechutą, ale to wykonanie jest bardziej dynamiczne więc przy dzisiejszej sennej  aurze może nam dać kopa.


8 komentarzy:

  1. Cudnie! Uwielbiam takie miejsca. Kiedyś widziałem w telewizji program o polskich lasach łęgowych, gdzie z dzrzew zwisa dziki chmiel. Widok jak z dżungli. Chciałbym kiedyś zobaczyć je na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam drugą stronę tego miejsca - jest to nasza górka pod basztą. Tez te zdjęcia pokażę.

      Usuń
  2. Natalio nie przesadzaj ,zdjęcia z komórki czy nie ale są piękne i oddają to co mają oddawać...czyli piękno ,ale także istne szaleństwo.....czasami "dzikość"= piękność...No i doceniam ,że dbasz o mnie abym przy cieszeniu oczu -cieszyła i uszy....a dzisiaj to wykonanie.....szczególnie do pogody (w Dukli pada i smutno...za oknem) jak najbardziej lepsze....miłego popołudnia Ci życzę......W googlach+ dałam "Bieszczadzkie Anioły"-udało mi się tak,że mogłaś posłuchać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają zdjęcia Grażynko. Za Anioły dziękuję.

      Usuń
  3. Uwielbiam dzikie wino jesienia, wyjątkowo malownicze, pięknie uchwyciłaś jego urodę. Zakopower jest swietny:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę piosenkę... Uwielbiam te wszystkie bluszcze przebarwione jesiennie... Ależ u Ciebie pięknie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.