sobota, 18 października 2014

Sumak w pełni swojej krasy.


                     W mojej okolicy nie wiem skąd pojawił się sumak. Ten krzew jesienią zachwyca mnie ogromnie. Jego wybarwianie się od pięknej żółci po bordo jest niezwykle urokliwe. Za każdym razem, gdy na niego patrzę przychodzą mi na myśl kolorowo upierzone ptaki.
 
                   Dzisiaj więc znów serwuje Wam kilka słonecznych zdjęć tego krzewu, bo za oknem wilgotno i ciemno  :




I troszkę  innych zdjęć z mojej okolicy.





Kończę ten  post piosenką mojego ulubionego piosenkarza w młodości



 i życzę, by  nam wszystkim dopisywały humory mimo iż jesień zaczyna zmieniać swe oblicze.

4 komentarze:

  1. Dziękuję za wszystko-widoki i piękną piosenkę....skąd wiedziałaś ,że to także mój jeden z ulubionych wykonawców mojej ....młodości...a tak bardziej prozaicznie w mojej do tej pory przeglądarce (google chrome) zablokowało mi wszystko-może i dobrze bo ze względu na złośliwe oprogramowanie jakieś...więc próbuję teraz z innej przeglądarki...brat obiecał ,ze jak przyjedzie w listopadzie doprowadzi mi wszystko do porządku.....
    Miłej soboty ( tej części co została) i całeeeeej niedzieli...

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kilka pieknych sumaków, ale rozprzestrzeniały się zbyt szybko i musiałam je zlikwidować, a teraz mi żal!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, sumaki jesienią pięknie wyglądają. Ja używam kwiatów sumaka do moich wianków, są śliczne i egzotyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednak jesień jest śliczna, ile ona ma kolorów a piosenkę uwielbiam ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.