poniedziałek, 6 października 2014

Wspomnienie.




źródło


Dla mnie Anna Przybylska to głównie policjantka Marylka ze "Złotopolskich" . Nie jestem już fanką kina tak jak dawniej więc nie znane mi są i jej losy, ale może ona być wzorem dla współczesnych młodych kobiet, gdyż  ta urocza, pełna życia i energii twórczej kobieta zrezygnowała z wielkiej kariery dla roli matki, dla swych trojga dzieci. Nie dane jej będzie jednak ich wychować. Anna odeszła chociaż pragnęła żyć. Ale czyż  z  Bożymi decyzjami można się spierać. 
Zapamiętamy ją taką, młodą  i śliczną, bo czas się dla niej już zatrzymał.


15 komentarzy:

  1. Natalio,dziękuję za to wspomnienie o Ani Przybylskiej....jestem tego samego zdania- z decyzjami Boskimi nie należy dyskutować ....po prostu godzić się z nimi.....chociaż wiadomo jak ciężko tym,którzy przez to przechodzą. Miała 36 lat ,a ja kilka dni temu skończyłam książkę-blog "Chustka" o Joannie Sałydze,która w takim samym wieku przegrała walkę z rakiem.....trwało to od 2010 do października 2012 roku....
    Osoby ,które od nas odchodzą powinniśmy pamiętać jako młode,pełne życia dziewczyny...
    Trzymam się tego i mam zdjęcie mamy,które jest ciągle na widoku.....jako młodą ,śliczną dziewczyną w stylu retro....to absolutnie nie znaczy ,że mama kiepsko wyglądająca...odchodząc...nie jest mi bliska ....ale wiem ,ze rozumiesz o co mi chodzi....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam w szoku jak się dowiedziałam. Niezbadane są ścieżki losu. Szkoda rodziny, dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania pokazała, jak w krótkim życiu można dokonać niesamowicie wiele dobrego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać, że znałam Pani Anny i byłam miło zaskoczona jej podejściem do życia. To piękne świadectwo.

      Usuń
  5. Uwielbiałam ją i nadal będę....tak mi strasznie smutno....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutek .... to jest to co odczuwamy gdy odchodzą znani i lubiani.

      Usuń
  6. Nie mogłam uwierzyć jak mi wczoraj rano syn mówił, sama musiałam sprawdzić no i niestety prawda. Tez kojarzę aktorkę ze "Złotopolskich" ostatnio zginął też w wypadku aktor , który grał kucharza w tym serialu. Jakoś tak smutnie wypada. Fakt iż pięknie łączyła pracę i rodzinę i tak o nich dbała i pilnowała by nie być tanią sensacją. Dyskutować nie warto bo co możemy zrobić w sensie sprzeciwu, ale tak trudno się pogodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Gdyby Złotopolscy byli kontynuowani musiano by znów dokonywać zmian.
      To prawda, że trudno się godzimy z odchodzeniem młodych, pełnych sił osób. I nic tego nie zmieni.

      Usuń
  7. Smutek i niedowierzanie...taka młoda i piękna! Ale widocznie przyszedł na nią czas, wierzę, że każdy ma swoją życiową drogę. Zal wielki dzieciaczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Każdy ma swoja życiową drogę.

      Usuń
  8. Wiedziałam, że zmaga się ze straszną i okrutną chorobą.
    Jednak wierzyłam, że wygra.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy ma pisane i Pani Anna wśród tych się właśnie znalazła.
      Jest już tylko dobrym duchem swego domu.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.