środa, 29 stycznia 2014

Zima wokół.


      Zima, co nieco spóźniona, ale zawitała wreszcie. Wprawdzie nie przez wszystkich witana, gdyż zrobiło się zimno i trzeba mocno palić, ale jest i już.

      Zdjęcia pochodzą z niedzieli, która była słoneczna i mroźna. Wyszłam na chwilę, by zrobić kilka zdjęć psiakom i wracałam szybko, bo zmarzły mi niestety ręce.

A to prezent od google


 Nie jest łatwo złapać w obiektyw ruchliwe ogromnie psiaki stąd niewiele zdjęć wyszło dobrze i nadawało się do pokazania, ale kilka wrzuciłam.  Jakoś więcej  tym razem zdjęć wyszło mi w miarę dobrze z Doberem, toteż jego jest go więcej.





        
            Ale i Dobcia ma dwie fotki chociaż  ona  ruchliwa ogromnie i ciężko jej fotkę pstryknąć.





Kończę czymś na rozgrzewkę w rytmie karnawałowym i życzę dobrego dnia.


niedziela, 26 stycznia 2014

O zimie, która wreszcie zawitała, kwitnącym parapecie i zaproszeniu do wygrywajki.


     Za oknem słoneczko, mrozik i śnieg. Czyli nareszcie zimowy krajobraz.Już jeden spacerek zrobiony dla oddania chwały Temu, który ten dzień nam taki uczynił. Jeszcze planuję drugi z pieskami.

     I tak, za oknem zima,  a parapet kwitnie. Storczyki  kwitną mi na okrągło ale i  amarylis zakwitł.  Miałam go rozsadzić, niestety lenistwo mi w tym przeszkodziło i dlatego mam tylko jeden kwiat chociaż cebul jest już kilka. Może wreszcie w tym roku się zmobilizuję  i w nagrodę otrzymam kilka kwiatów.









Malarz mróz też się spisał pięknie malując fantastyczne obrazy. A wujek google zrobił niespodziankę dokładając padający śnieżek.


I jeszcze zaproszenie. Z okazji drugiej rocznicy blogowania zorganizowałam wygrywajkę na blogu Moje zaczytanie, do udziału w którym serdecznie zapraszam blogerki i blogerów oczywiście też.

Można zdobyć książkę




 i zakładkę do książki, która będzie niespodzianka.
O warunkach konkursu piszę tu.

Życząc dobrej niedzieli wrzucam jeszcze coś do potańczenia , BO KARNAWAŁ TRWA.


poniedziałek, 13 stycznia 2014

Tango - to jest to.



      Szaro, buro, ponuro. Tylko tak można określić "zimowy" dzisiejszy poniedziałek. Na śnieg na razie się nie zapowiada. Choć by słoneczko wyszło i rozjaśniło ten markotny dzień. Ostatnio znów nic nie zdziałałam. Nawet czytam mało. Tak się jakoś snuję po domu z kąta w kąt. 
A tu przecież trwa karnawał. W młodości nie opuszczałam prawie żadnej możliwości potańczenia, gdyż taniec i książki to było to co kochałam i kocham nadal robić, z tym, że od wielu lat już tylko czytanie mi pozostało. Żal, ale cóż zrobić. Trzeba się godzić z tym co życie nam przynosi, by nie czuć się sfrustrowanym. Niemniej nadal żywo reaguję na każdy taneczny rytm. A szczególnie, gdy jest to tango.




Polecam Wam obydwa filmy.

sobota, 4 stycznia 2014

piątek, 3 stycznia 2014

Dzisiaj pokazuję swoje nowe wytwory w rytm karnawałowej samby.


     W nowym roku  jestem jakaś osowiała chyba przez ta ponura pogodę. Chcę stworzyć post o Noworocznym Koncercie, gdyż porobiłam troszkę zdjęć "telewizorowi", ale do tego potrzeba weny a tej mi jakoś brak.
      Natomiast udało mi się znów coś niewielkiego wytworzyć i to Wam pokazuję.


 Tu delikatny komplecik z zielonego korala naturalnego. Bransoletka na gumce silikonowej. Naszyjnik zapinany na żyłce. Minimalistyczny ale fajny - mnie się podoba, bo kocham zieleń.



A tu już zupełnie minimalistyczny naszyjnik.
Na sznurek bawełniany nanizane urocze szkło weneckie z refleksami.










A ponieważ zaczął się nam karnawał to poruszajmy się w rytm samby. Weekendu w rytmie jakiejkolwiek muzyki życzę wszystkim.