wtorek, 29 kwietnia 2014

Spróbuj szczęścia - myślę, że warto.

     Nasza koleżanka blogowa na swoim blogu:

                            Ejotkowe postrzeganie świata

zorganizowała z okazji kanonizacji Jana Pawła II, wraz z wydawnictwem M,  konkurs "papieski"

 

  o czym Was z przyjemnością informuję.      

Do wygrania są tym razem  książki o Janie Pawle II.

      Zapraszam do odwiedzenia strony ejotek

 

 

sobota, 26 kwietnia 2014

Wizyta zakończona kocią sesją zdjęciową.



    Jestem miłośniczką kotów od dzieciństwa, ale już od dłuższego czasu nie mamy kota. Mamy jednak dwa psy, które pozostały z nami po całej psiej rodzinie, którą nieraz pokazywałam na blogu.
Ale był w tym tygodniu taki moment, że wydawało się, iż pokazany na poniższych zdjęciach sympatyczny kotek chce się u nas jakby zadomowić. Niestety to tylko była złudna nadzieja. Przywędrował do ogrodu, jak kura "wypielesił" się w ziemi, poobcierał się o piwonie - wydawało się jakby zaznaczał teren, ale nic z tego - powędrował dalej. Mnie jednak udało się małą sesję zdjęciową z nim zrobić. Nie wszystkie zdjęcia mają ostrość, ale to ze względu na jego ruchliwość.



Fajnie się było tak w nagrzanej ziemi poprzewracać.


                                                     

 Tu się schowałem przed natarczywym aparatem, którego pstrykanie mnie denerwowało.

 Ale nic to nie dało więc dałem się łaskawie fotografować.

                                                             
 O, jaki ze mnie "tygrys"


Tu się na koniec wizyty pięknie ustawiłem do zdjęć. Niech się cieszy ta z aparatem.





 I dostojnie opuściłem ogród i jego gospodarzy.



I tyle mnie widziano.



Chociaż nasz gość nie był czarny kończę tę sesyjkę zdjęciową piosenką o kocie Filemonie wyśpiewaną kiedyś po polsku przez Karela Gotta. Mam nadzieję, że co niektórzy z sentymentem przypomną sobie i piosenkarza i jego polskie śpiewanie.


środa, 23 kwietnia 2014

Wiosenne refleksje.


      Opuściłam się bardzo w prowadzeniu bloga,  ale złożyło się na to wiele przyczyn. Problemem tez jest niezwykle wolny internet z jakiego korzystam. Zdjęcia się tak długo ładują, że moje nerwy tego nie wytrzymują. Dlatego też relacje z Rzymu, który odwiedziłam w marcu były i będą nadal publikowane tylko na blogu czytelniczym , na który zapraszam.

      Dzisiaj troszkę wiosennego mixu z ostatnich dni. Drugi dzień Świąt Wielkanocnych spędziliśmy u mamy męża, w Tuchowie. Gdy jesteśmy na cmentarzu lubię robić zdjęcie z daleka widzianemu kościołowi św. Jakuba.  Niestety przeszkadza mi linia telefoniczna chyba, której nie chce umieszczać na zdjęciu więc zawsze na zdjęciu mam tylko wieżę, która się tym razem wyłania z poza zielonej kurtyny brzeziniaka.



Poniżej część dywaniku fiołkowego w moim ogródku.




 A tu ogromne gniazdo srok, które się ogromnie rozmnożyły na naszym terenie.




 I kępka zachwycających stokrotek na ogrodowym trawniku , a także kwitnące brzozy.



Wprawdzie już po Świętach, ale nadal jesteśmy w oktawie Wielkanocnej więc życzę Wam radosnego oczekiwania tym razem na kanonizację naszego Wielkiego Rodaka.

sobota, 12 kwietnia 2014

Kolejne zaproszenie.



    Nie mam na razie  czasu na obsługę obu blogów więc pozwalam sobie znów zaprosić Was na wizytę do Rzymu na blog moje zaczytanie.
Powędrujecie tym razem ulicą Via dei Coronari i zaglądniecie poprzez witryny do antykwariatów, którym zrobiłam zdjęcia. Ulica Via Dei Coronari to niezwykle klimatyczna uliczka Rzymu.