poniedziałek, 23 lutego 2015

Nad Dunajcem........


         Wczorajsze słońce wydarło mnie z aparatem z domu. Było nie tylko pięknie, ale i bardzo ciepło. Napstrykałam 140 fotek, oczywiście nie wszystkie nadają się do pokazania, mam jednak z czego wybierać.
Dotarliśmy z mężem aż do Dunajca / w sumie mam do niego niedaleko/ i tym razem pokażę jak toczy zimą bez śniegu wody nasza piękna rzeka.



 Na początek panorama mojego  miasteczka, jego centralna część,  widziana z dołu czyli z doliny Dunajca.

A teraz już Dunajec :



Widziany z daleka prom na przewozie z Czchowa  do Piasków -Drużkowa.









Słońce kładło swoje promienie na wodzie, która w nim lśniła pięknie.....







Ja się nie urodziłam nad Dunajcem, lecz nad zalewem na Wiśle, ale właśnie teraz uświadomiłam sobie, że w moim życiu w tle cały czas jest woda.









12 komentarzy:

  1. Co za spacer! Mieszkasz w przepięknej okolicy, a zdjęcie z promem po prostu fantastyczne!
    Ja też na spacery zawsze zabieram aparat, a przynajmniej komórkę, bo świat wciąż zadziwia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda...moja okolica jest piękna i muszę częściej po niej wędrować.
      Zdjęcia z promem faktycznie mi fajnie wyszły ...to pod słońce....

      Usuń
  2. Bardzo łagodnie wygląda Dunajec, a przecież potrafi być groźny.
    Los nieźle Cię rzucił w inne strony...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak bywa bardzo groźny....zanim powstała tama zabrał dom moich dziadków a i ja byłam świadkiem wielu powodzi....
      To moich rodziców rzucał, bo oni stąd pochodzili a ja tylko wróciłam z nimi w rodzinne strony....

      Usuń
  3. Piękna relacja :)
    Jak ja Ci zazdroszczę! Uwielbiam wodę we wszelkiej postaci - szczególnie morze, a mieszkam w takim zagłębiu suszy - mimo nazwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że relacja Ci się Elu spodobała...
      Wstyd przyznać, ale rzadko nad nią bywam chociaż mam do niej rzut beretem....dokładnie.

      Usuń
  4. Kilka razy przejeżdżałam przez Twoje miasteczko. Zawsze wpatrywałam się w wieżę zamku. I zawsze obiecujemy sobie, że następnym razem tutaj będzie przystanek. A potem pójdziemy zobaczyć wieżę.
    Hmm, jak to często w życiu bywa na obiecankach się kończy.
    Dunajec, dla mnie to rzeka sentymentalna. Jeździłam z rodzicami do Czorsztyna.
    Prawie codziennie przychodziliśmy nad rzekę. Z podziwem wpatrywaliśmy się jej groźny nurt.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie tama w Czorsztynie to mój dom w 1997 roku byłby zalany, gdyż fala powodziowa byłaby wyższa o 2 metry........

      Usuń
  5. Jak wiesz,byłam w Czchowie ,po Dunajcu ..brodziłam bo była to inna pora roku....w każdym razie wiem ,że Twoje okolice są przepiękne ....sama tam byłam,co prawda miodu i wina nie piłam.....ale piękność tamtego terenu ma w głowie,sercu.....Piosenka jak zwykle trafiona,no a jeszcze przy tym Czesława Niemena ...tym bardziej trafione...
    Życzę Ci dobrego dnia.......na Twoich zdjęciach naprawdę widać.....zbliżającą się wiosnę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Grażynko możesz potwierdzić, że to o czym pisze i co pokazuję takie jest....że nie ubarwiam.
      Pozdrawiam ....

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.