niedziela, 22 lutego 2015

Santa Maria degli Angeli - wspomnienia z Rzymu.



                     Dzisiaj będzie z zupełnie innej beczki, gdyż powspominam trochę ubiegłoroczny marcowy, trzy dniowy, pobyt w Rzymie. Przez te trzy dni jak już pisałam chyba  na swoim czytelniczym blogu w morderczym prawie tempie zwiedzaliśmy Watykan i Rzym głównie w jego  antycznej i starożytnej  części, przemierzając kilometry i robiąc zdjęcia. Odwiedziliśmy oczywiście kilka świątyń, tych najbardziej znanych. Dzisiaj zaprezentuję właśnie jedną z nich, a jest nią w genialny sposób ulokowana /w latach 1563-1564/  przez Michała Anioła we wnętrzu kompleksu termalnego -  wybudowanego przez Dioklecjana między 298 a 306 wiekiem .n.e.- Bazylika Santa Maria degli Angeli. Uwielbiam włoskie nazwy, które pieszczą swym śpiewnym brzmieniem moje ucho dlatego nie piszę ich w polskim tłumaczeniu.


 Fasada Bazyliki wykonana jest z przedsionka calidarium Term Dioklecjana. Drzwi z lewej strony wykonał tworzący poza granicami kraju polski rzeźbiarz Igor Mitoraj. Niestety nieświadoma tego pominęłam je...wstyd..... . Przy powiększeniu zdjęcia cokolwiek je widać.


Obecne atrium to dawne tepidarium term wiernie oddające jego oryginalny charakter.




 I zwiedzamy wnętrze. Ta mała postać z zadartą głową w białej kurteczce i czerwonej opasce to ja.
To tak, gdyby ktoś miał wątpliwość, że faktycznie tam byłam.



A na koniec coś co moja córka zdjęła aparatem a ja nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie czego to jest alegoria. Może ktoś podpowie?


A na koniec anielski głos Marii Callas.


12 komentarzy:

  1. Niezwykłe wrażenie robi fasada Bazyliki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda......wnętrze niezbyt czytelnie nam wyszło, gdyż słońce rozświetlało Bazylikę.....

      Usuń
  2. Niesamowite wrażenie robi ta budowla, głos Callas idealnie do niej pasuje, wysłuchałam z przyjemnością.
    Zagadki nie jestem w stanie rozwiązać, ale poszukam.
    Serdecznie pozdrawiam.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawostka, drzwi do tej bazyliki zaprojektował zmarły niedawno polski rzeźbiarz Igor Mitoraj.
      Pozdrawiam.:)

      Usuń
    2. Callas spasowała mi do postu idealnie....
      Czytałam o tych drzwiach, ale niestety córka nie zrobiła im zdjęcia...tak to jest, gdy się idzie na zwiedzanie nie przygotowanym.
      Gdybym po raz drugi jechała zrobiłabym plan zwiedzania.
      W ubiegłym roku niestety pojechałam po grypie i jeszcze chora więc i nastrój miałam kiepski....

      Usuń
  3. Byłam w Rzymie i Watykanie, tyle się nazwiedzałam a było to dawno bo w latach 90-tych, nie pamiętam, czy tam byłam, muszę pooglądać stare zdjęcia. Marię Callas uwielbiam, cudny głos...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria Callas ma prawdziwie anielski głos.

      Usuń
  4. Rzymskie kościoły zachwycają. Gdzieś czytałam, że jest ich w tym mieście 48 000, nie wiem, czy to prawda, ale wiem, że ogromnie dużo. Mnie bardzo interesowały kościoły z pierwszych wieków chrześcijaństwa, ale barokowe oczywiście też są niezwykłe. Tej bazyliki nie widziałam, chociaż chciałam, także ze względu na wrota Mitoraja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda.....powstawały przy udziale fantastycznych artystów, ale na każdy trzeba by poświęcić ze wcześniejszym przygotowaniem odpowiednią ilość czasu, by po napawać się ich niezwykłym pięknem.
      A ja o drzwiach dowiedziałam się za późno. Wstyd przyznać, ale przewodnik dopiero w Rzymie sobie kupiłyśmy a ja byłam po chorobie i byłam pozbawiona odpowiedniego nastroju do zwiedzania.

      Usuń
    2. W Warszawie na Starym Mieście drzwi do kościoła Jezuitów, tuż obok katedry, też są wykonane przez tego artystę. Pisałam o tym kiedyś tutaj: http://ewa777.blox.pl/2013/12/KLAMKA.html

      Usuń
    3. uzupełniłam swój post, bo cokolwiek te drzwi widać....

      Usuń
    4. Te drzwi rzymskie i warszawskie są podobne do siebie. Rzymskie są wcześniejsze.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.