sobota, 14 marca 2015

Patrząc z brzeskiego rynku ...



          W tym tygodniu dwukrotnie na okoliczność wizyty u lekarza wpadłam do swojego miasta powiatowego czyli do Brzeska. Mój czas jest dość ograniczony więc sama nie będę się rozpisywać na temat jego historii, a jest ona bogata toteż zachęcam by kuknąć pod link umieszczony powyżej.
Aby zachęcić napiszę tylko, że  na lokalizację Brzeska, którą wskazał Spytko II z Melsztyna, dała zezwolenie królowa Jadwiga w 1385 roku.

           Mój pierwszy pobyt w Brzesku przypadł we wtorek czyli ostatni dzień pięknej, słonecznej pogody więc nie omieszkałam zabrać ze sobą aparatu i tak stojąc na rynku,


który  jakiś czas temu został całkowicie zmieniony - przy czym   przede wszystkim pozbawiono go zupełnie zieleni, której nawet te urocze skądinąd koziołki i fontanna, której jakoś nie zauważyłam, zastąpić w żaden sposób nie mogą - napstrykałam troszkę fotek tej stronie, która najbardziej przyciąga wzrok.
Muszę napisać, że długo nie mogłam się przyzwyczaić do tego nowego, "gołego"  wyglądu brzeskiego rynku.



Reszta niezmiennie mnie zachwyca:




               Kamienice  otrzymały nową elewację i z przyjemnością teraz patrzy się na ten piękny zabytkowy rynek. A ja kocham w miastach wszystko co ma stulecia za sobą i było świadkiem przeszłości........

12 komentarzy:

  1. Piękna, słoneczna fotorelacja. Kamieniczki uśmiechają się do słonka.
    Jeśli chodzi o zieleń to usuwa się ją teraz z wielu publicznych miejsc, jakby najważniejsza była przestrzeń wyłożona kostka brukową. W moim mieście trwa remont wielkiej alei, kiedyś obsadzonej z dwóch stron pięknymi drzewami. Mimo protestów mieszkańców drzewa wszystkie wycięto, aleję wykostkowano i podświetlono. Czar alei zniknął...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie to ujęłaś ....uśmiechają się do słonka, które daje im ciepło....
      Ciekawe jest to, że nie wolno wyciąć pod groźbą wielkiej kary finansowej drzewa mającego powyżej 10 lat bez uzyskania zgody, a kto daje zgodę na wycinanie drzew niejednokrotnie już zabytkowych i pozwala na fanaberyjne ogałacanie dróg i miast z tak cennej zieleni.....to się kiedyś wszystko zemści.....
      I właśnie znikają takie aleje jak w Twoim mieście....Ale to totalna bezmyślność urzędasów a nie urzędników jest tu przyczyną.....nikt się nie pyta społeczeństwa czy tego chce.....

      Usuń
  2. Ach, jak ja uwielbiam te klimatyczne galicyjskie miasteczka ( Dukla!). Przy najbliższej bytności na południu Polski muszę koniecznie wpaść do Brzeska, choć nie bywam w tych stronach tak często jak bym chciała - mieszkam prawie nad morzem.
    U nas też tak ogołocono rynek i wszyscy narzekają, że pozbawiony zieleni wygląda łyso i smętnie. Cóż, widocznie ktoś musiał wziąć pieniądze za projekt i wykonanie....
    Pozdrawiam ciepło i wiosennie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że tak z daleka do mnie zawitałaś Urszulo.....
      To prawda, że miasteczka galicyjskie mają swój niezwykły urok i klimat.....je też to w nich kocham.
      Jest ich w mojej okolicy trochę...nie tylko Brzesko, ale Bochnia, Nowy Sącz i Tarnów.....

      Postaram się częściej coś wrzucić na blog......

      Usuń
    2. A co do tych zmian na niekorzyść to musi coś w tym być co piszesz.....i to z pewnością na to idą pieniądze unijne....na to psucie wizerunku miast i miasteczek....

      Pozdrawiam serdecznie z doliny Dunajca.....

      Usuń
    3. Tarnów znam - uroczy! Z innych galicyjskich piękności wymieniłabym cudną perełkę architektury drewnianej i kwiatów, położoną na zboczach Beskidu Niskiego - Iwonicz Zdrój. To jedno z moich ulubionych miejsc na tym świecie.
      A tak ogólnie - kocham Galicję!

      Usuń
  3. Dziękuję za piękną wycieczkę. Ja też lubię miasta z historią, Brzeska nie znam ale te kamieniczki są urzekające! Jeszcze promienie słońca dodają im uroku. Ładne miasto:)
    Zapraszam do Kazimierza nad Wisłą, lub do Lublina, też ładne miasta i historyczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za odwiedziny i zaproszenie....bardzo bym chciała do Kazimierza pojechać, w Lublinie kiedyś tylko nocowałam....Może mi się uda. W zasadzie mogę tylko wsiąść w autobus, który przejeżdża przez moją miejscowość i jedzie przez Lublin aż do Białego Stoku......

      Usuń
  4. Macie rację z tym wycinaniem drzew jest coś nie w porządku, a tak nagminnie się powtarza. A miasto śliczne.
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest z wielką stratą, ale kto to teraz rozumie.
      Miasteczko pełne uroku to fakt......

      Usuń
  5. Miałam koleżankę, która pochodziła z Brzeska, ja nigdy tam nie byłam, ładne miasto...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.