piątek, 17 kwietnia 2015

Ptasi post......



              Dzisiaj dla odmiany troszkę zdjęć z podglądania ptasząt, które mieszkają czy też tylko odwiedzają nasz ogród.
Nie jest łatwo im robić zdjęcia więc nie są najlepsze, ale ptaki na nich można rozpoznać a to już mój sukces..ha,ha...

     Kosa nie łatwo ustrzelić aparatem, bo są niezwykle ruchliwe i płochliwe, ale ten spokojnie mi pozował, bo to było już wieczorowa porą i chyba był po całym dniu zmęczony.


A wróble to ruchliwe ptaszęta, ale mają u nas gniazdko w dostosowanej do ich potrzeb rurze spustowej więc teraz gdy go ścielą często je mogę obserwować.... 



                                      pani wróbel
                                                        i pan wróbel
 Z tymi wróblami to mi się troszkę co nieco namieszało. Ja myślałam, że to mazurki / niby tez wróble /, ale po dokładnym sprawdzeniu stwierdziłam, że to jednak wróbelki u nas się zagnieździły a nie mazurki.

Ostatnio przybyli nam nowi lokatorzy w ogrodzie, bo mąż wreszcie powiesił na orzechu budkę dla szpaków. Zastanawialiśmy się jak szybko ją zasiedlą a na drugi dzień rano już budka miała pięknego właściciela, który przywoływał partnerkę siedząc na dachu w czasie gdy mąż zakładał budkę.






                  I teraz oboje uwijają z budulcem na gniazdo.


A to dzisiejsza sesja szpacza....której szpak dość spokojnie się poddawał.







Jak wyczytałam w wiki szpaki to zdolne bestie, potrafią nawet nasze głosy naśladować...nie tylko innych ptaków.
    

             Ptaszka na ostatnim zdjęciu niestety nie rozpoznałam. To maleństwo, które czasem gości w naszym ogrodzie.
Jak mi ktoś znajomy podpowiada być może to samiczka łyszczka osetnika







13 komentarzy:

  1. Tym wpisem rozwiązałaś mój problem, na choince przed domem siedział szpak lub kos, ale jak piszesz, że szpaki potrafią naśladować inne głosy to stawiam na szpaka. Tak pięknie śpiewał, że stałam pod drzewem i słuchałam jego trelów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpak jest mniejszy i lśniący. Kos większy i ma czerń taką bardziej matową.

      Usuń
  2. Bardzo lubię takie ptasie zdjęcia:) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi w takim razie, że i u mnie mogłaś je zobaczyć.

      Usuń
  3. Jestem pełna podziwu dla znawców ptasich treli, a już rozróżnienie, wróbelek to czy mazurek graniczy w moim pojęciu z wiedzą tajemną. Podziwiam i serdeczności przesyłam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem początkującą, ale bardzo mnie to wciąga...tym bardziej, że wokół domu od wczesnych godzin rannych słychać różniste ptasie głosy......

      Usuń
    2. O i ja się pod tym podpisuje, zdecydowanie wiedza tajemna. Z wróbelkiem, czy sikorką może nie miałbym problemu ,ale z całą resztą , zwłaszcza ptasiego "drobiazgu" na pewno tak.
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  4. Też mam ptaszki przed oknami, muszę zrobić foty, nie wiem, czy mi tak ładnie wyjda jak Twoje...pozdrawiam i miłego weekendu życzę...u mnie zimno, brr!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie zimno ...brrr....wiatr potęguje odczuwalność niskiej temperatury.....

      Usuń
  5. Zdjęcia świetne i powoli poznaję ptaszki z czym miałam wielki problem. U mnie na wysokim modrzewiu każdego dnia rano siada kos i na dzień dobry pięknie śpiewa. Zawsze się z nim witam. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poranny śpiew ptaków to zapowiedź przyjemnego dnia.....
      Im więcej drzew tym więcej ptasiego "świergotu".......

      Usuń
  6. Ciekawe zdjęcia. Na ptaszki mogłabym patrzec i patrzeć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam się na ptakach, ale z przyjemnością obejrzałam Twoje zdjęcia i myślę, że powoli nauczę się ptaki rozróżniać:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.