piątek, 10 kwietnia 2015

Tylko dla dorosłych.......


                          Czekałam na nasze czchowskie bociany i się wreszcie doczekałam. 
Dzisiaj usłyszałam ich klekot i ucieszyłam się bardzo.  A przy okazji stałam się świadkiem "bocianiej miłości". Mam nadzieję, że para, która co roku do nas wita  niedługo doczeka się potomstwa.






9 komentarzy:

  1. Piękną miłość sfotografowałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że zostałam zaskoczona tą "akcją".

      Usuń
  2. Ty to masz szczęście,a może wyczucie ,że Jesteś tam gdzie trzeba i w czasie i miejscu.
    W każdym razie ....miłość jest piękna....a jeszcze jak doczekasz się potomstwa ,może zostaniesz
    "mamą chrzestną"? Pamiętam jeszcze czasy gdy jako dziecku "wmawiano" że przyniósł mnie bocian....może nawet przez jakiś czas wierzyłam w to ,mnie ,że znaleziono mnie w kapuście....
    Natalio życzę Ci pogodnego dnia.....i jeżeli chodzi o ciało i ducha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia z płachtą w dziobie i dzieckiem w niej ...ja również wierzyłam w bociany....
      Może i lepiej by było, gdyby to one nam dzieci przynosiły. Nie było by in vitro.....

      Też pomyślałam, że będę prawie jak "matka chrzestna". Będę teraz wyglądać młodych...

      Usuń
  3. Rzeczywiście, sesja dla dorosłych:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłość była , jest i będzie najsilniejszym impulsem w życiu. Świetnie uchwyciłaś "momenty"
    Wiosennie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne zdjęcia:) Aż zazdroszczę, tak pozytywnie oczywiście, że mogłaś uwiecznić na zdjęciach tak piękną parę bocianią:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahahha.................Aniu jestes WIELKA.Ja nigdy w zyciu nie widzialam bocianich amorow.Zreszta gdzie je mialam widziec skoro mieszkam na osiedlu.:(Zazdroszcze Ci takiej miejscowki z takimi atrakcjami:)AnnaR

    OdpowiedzUsuń
  7. Być we właściwym miejscu i we właściwym czasie - oto sekret dobrej fotografii. I Tobie wspaniale udała się ta sztuka, gratuluję i troszkę zazdroszczę takich ornitologicznych obserwacji (ale tak pozytywnie, wiesz :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.