środa, 27 maja 2015

Mokry ogród....


                                            Od kilku dni nasz ogród tonie w deszczu. Prognozy nadal nie są najlepsze, ale właśnie teraz się lekko zaczyna przejaśniać.
Ogród rozkwitł i rozrósł się po dawce wody jaką otrzymał, a ona  wydaje się być już aż nadto wystarczająca. Teraz on i my wołać będziemy o słońce.

 


 A na koniec wspomnienia :



12 komentarzy:

  1. Mokry ogród = piękny ogród!
    U mnie podobnie, wilgoć nieprawdopodobna i zimno.
    Za to, gdy wyjdzie wreszcie słońce zakwitną róże...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby wyszło, bo już się nudzi ta pochmurna, deszczowa aura....depresyjna na dodatek...

      Usuń
  2. Powinnam Ci zazdrościc deszczu bo u nas troche go mało i jak pada to tak delikatnie i krótko. Za to zimno niemiłosierne i wietrzysko okrutne wieje. Mam nadzieję, że jak w końcu zrobi sie ciepło, ujrzę moje ukochane róże w rozkwicie. Najładniejsze zdjęcie, Irysy z delikatną trawką. Piekne. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym Ci go podesłała, jeżeli znów zacznie padać. Bo na razie jest spokój, ale zimno i mało przyjemnie za oknem.
      Mam ja wyrwać, bo się rozsieje...ha,ha...

      Usuń
  3. Nasze rośliny są umęczone padającym deszczem. Bzy i inne kwiaty szybko zakończyły kwitnienie. Prześliczne zdjęcia.
    Przy padającym deszczu jest ogromny problem ze ślimakami.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to prawda. Deszcz był życiodajny, ale teraz już roślinom kwitnącym wyraźnie szkodzi.
      A ślimaki, te paskudne, brązowe mnożą się w taki czas ogromnie... u nas żywią się ogórkami, które juz ładnie rosły....

      Usuń
  4. Wszyscy mamy dość deszczu, ale trzeba mieć nadzieję, że wkrótce będzie lepiej.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Ciągle pada"...wczoraj bardzo na czasie w mojej Dukli....ale dzisiaj ,zresztą nie będę zapeszać....odkąd wstałam nie padało i nie pada. A Twój ogród w słońcu czy w deszczu zawsze piękny,tylko jednak przy pogodzie dochodzą te lepsze walory...chociaż jak siedzę w ciepełku i patrzę na kwiaty z kropelkami deszczu...też piękne...więc cieszmy się z tego co jest ,zresztą czy mamy na to wpływ...? Ot,możemy wziąć parasol...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj i u mnie ogród tonął w strugach deszczu, a rzeka tak wezbrała, jakby było urwanie chmury. Może i było:)
    Mimo deszczu kwiaty ślicznie kwitną i bardzo cieszą nasze oczy. Masz kolorowy ogród:)
    Buziak.

    OdpowiedzUsuń
  7. Deszcz potrzebny ale...może już wystarczy...
    U mnie nie było takich opadów...pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.