czwartek, 30 kwietnia 2015

Zaproszenie......




  



Chwilę mnie tu nie było a uzbierało mi się troszkę zdjęć, które chciałabym pokazać, gdyż  ogród rozkwita co chwilę  innymi kwiatami i drzewami piękniejąc  w oczach. Dzisiaj jednak chciałabym zaprosić chętne osoby do wzięcia udziału w zabawie na moim blogu czytelniczym, w której można zdobyć książkę Roberta Whitlowa p.t. "Wybór"


         o której piszę tu . 


  A na zdjęciach tym razem mój ulubieniec, który mieszka w naszej ogrodowej budce.



                

Witam serdecznie kolejną osobę obserwującą mój blog i życzę wszystkim, którzy do mnie wpadną w najbliższych dniach dużo słońca i radości w nadchodzących dniach świętowania.                                    

piątek, 24 kwietnia 2015

Kwiat czreśni........


         Już kwitną pierwsze czereśnie, te majówki i  czerwcówki. Tak je zawsze w dzieciństwie nazywaliśmy. A u mojego dziadka w małym przydomowym sadzie było ich sporo odmian i wszystkie  pyszne o smaku, którego nie mogę doszukać się w obecnych.

Zdjęcia zrobiłam wczoraj, gdy wracałam z apteki oddalonej od mojego domu o około 3 km. Do apteki zawiózł mnie po drodze mąż a było tak pięknie, że szkoda było wracać busem. Powrót pieszo zaowocował sporą ilością zdjęć. Dzisiaj z kwiatem czereśni.




Kończę  piosenką w czereśniowym klimacie.

Jestem tekstem, mówię wierszem
Czasami chce powiedzieć jak smakują czereśnie
A czasem jestem opowiadaniem, morałem i przesłaniem
Życie nauczyło, że czasami między słowami najbezpieczniej




środa, 22 kwietnia 2015

Miłość szpacza..........

               
                               A może jednak nie.


Na gorąco......z porannych obserwacji. Przywoływał, przywoływał i wreszcie przyleciała a mnie się udało je zdjąć razem. Tak sądziłam
a tu się okazuje...ktoś mi to uświadomił, że to nie parka tylko dwa samczyki w szatach godowych.....no i masz. Już nic nie wiem co się wokół tej naszej budki dzieje....




Czy te szpaki poniżej to para, która zrobiła gniazdko w naszej budce na orzechu? Nadal nic nie wiem...musiałabym je jakoś zaznaczyć...tylko jak?...ha,ha...

Spójrzcie na to zdjęcie w powiększeniu co jeden ze szpaków ma w dziobie....


A tu proszę jakie piórko dźwiga....


Cały czas jeszcze gniazdo jest w budowie  a ja myślałam, że samiczka już wysiaduje jajka, bo często długo siedziała w budce. Trudno je wyczuć. Ale okaże się .....z czasem.




poniedziałek, 20 kwietnia 2015

W ogrodzie......


I znów nowy tydzień. Czas biegnie jak rączy jeleń. Wiosna okrzepła już chyba na dobre mieniąc się wieloma barwami w naszych ogrodach a chłód jaki panuje, na pocieszenie dla takiego malkontenta pogodowego jakim jestem, sprawi, że kwiaty dłużej będą cieszyć nasze oczy. Ta świadomość pozwala mi znosić cierpliwie to co się dzieje za oknem.

A teraz troszkę naszego ogrodu.






 I zbiorczo.......



A kończę piosenką, która od lat nie jest w stanie mi się znudzić.




Dobrego tygodnia życzę wszystkim, którzy mnie odwiedzą.

piątek, 17 kwietnia 2015

Ptasi post......



              Dzisiaj dla odmiany troszkę zdjęć z podglądania ptasząt, które mieszkają czy też tylko odwiedzają nasz ogród.
Nie jest łatwo im robić zdjęcia więc nie są najlepsze, ale ptaki na nich można rozpoznać a to już mój sukces..ha,ha...

     Kosa nie łatwo ustrzelić aparatem, bo są niezwykle ruchliwe i płochliwe, ale ten spokojnie mi pozował, bo to było już wieczorowa porą i chyba był po całym dniu zmęczony.


A wróble to ruchliwe ptaszęta, ale mają u nas gniazdko w dostosowanej do ich potrzeb rurze spustowej więc teraz gdy go ścielą często je mogę obserwować.... 



                                      pani wróbel
                                                        i pan wróbel
 Z tymi wróblami to mi się troszkę co nieco namieszało. Ja myślałam, że to mazurki / niby tez wróble /, ale po dokładnym sprawdzeniu stwierdziłam, że to jednak wróbelki u nas się zagnieździły a nie mazurki.

Ostatnio przybyli nam nowi lokatorzy w ogrodzie, bo mąż wreszcie powiesił na orzechu budkę dla szpaków. Zastanawialiśmy się jak szybko ją zasiedlą a na drugi dzień rano już budka miała pięknego właściciela, który przywoływał partnerkę siedząc na dachu w czasie gdy mąż zakładał budkę.






                  I teraz oboje uwijają z budulcem na gniazdo.


A to dzisiejsza sesja szpacza....której szpak dość spokojnie się poddawał.







Jak wyczytałam w wiki szpaki to zdolne bestie, potrafią nawet nasze głosy naśladować...nie tylko innych ptaków.
    

             Ptaszka na ostatnim zdjęciu niestety nie rozpoznałam. To maleństwo, które czasem gości w naszym ogrodzie.
Jak mi ktoś znajomy podpowiada być może to samiczka łyszczka osetnika







poniedziałek, 13 kwietnia 2015

W różowej tonacji......



              Ogród codziennie czymś nowym zaskakuje i już zaczyna mienić się barwami różnymi, ale mój post jest w tonacji różowej. Morele już przekwitają i mam nadzieję na owoce, gdyż jak kwitły było słonecznie i ciepło a to sprawiało, że pszczoły sąsiada uwijały tak pracowicie aż ciężko było je uchwycić w obiektyw. Tylko jedna dała się "złapać" w jego oko.


To wprawdzie  nie pszczółka, ale też dała się zdjąć w koronie  moreli.





          Natomiast kwiaty na brzoskwiniach jeszcze wczoraj były w pąkach a dzisiaj rozkwitają sprawiając, że drzewo pięknie się w tej różowej szacie prezentuje.





Będą owoce, będzie co jeść i będą przetwory.....oby tak było. Bo ogród nie jest chemią traktowany a choroby się czają....

I jeszcze coś dla ucha...dla równowagi ducha.




piątek, 10 kwietnia 2015

Tylko dla dorosłych.......


                          Czekałam na nasze czchowskie bociany i się wreszcie doczekałam. 
Dzisiaj usłyszałam ich klekot i ucieszyłam się bardzo.  A przy okazji stałam się świadkiem "bocianiej miłości". Mam nadzieję, że para, która co roku do nas wita  niedługo doczeka się potomstwa.