poniedziałek, 29 czerwca 2015

Post czereśniowy.....


             Wprawdzie na blogu czytelniczym zamieszczałam już wczoraj zdjęcia czereśni, ale tam tylko jako ilustracje do wiersza. Tu będzie zdjęć więcej.
Czereśniowy sad mojego dziadka ze strony mamy to jedno z najlepszych wspomnień z mojego dzieciństwa. W tym sadzie było dużo odmian czereśni od najwcześniejszych, jasnych  majówek po "mięsiste" i soczyste prawie czarne zwane przez nas ręblami, które pojawiały się w sierpniu. Smak tamtych czereśni pamiętam do dzisiaj. Obecnie już jem ich mało, bo muszę kupować, ale czereśnia w naszym ogrodzie się pojawiła i już rodzi.
Czereśnie z moich zdjęć pochodzą z dwu dziczek na Garbku w Tuchowie.  Obrodziły świetnie i są bardzo smaczne, o czym się osobiście przekonałam.





 Smrodziuszek, który się na czereśniach pojawił to bardzo niepożądany gość, gdyż niestety smaku owoców nie poprawia.


 A oto jak się jadło czereśnie......






sobota, 27 czerwca 2015

Coś żółtego.....przydrożne kwiatki....



   Te kwiatki rosły sobie przy drodze chociaż wyglądały raczej bardziej "ogródkowo" niż łąkowo.....
Spodobały mi się bardzo i oczywiście pszczoła, która się umorusała pyłkiem też......







Pozdrawiam wszystkich zaglądających na mój blog ciepło i serdecznie....

P.S. Już wiem jak nazywa się ta roślina. To kozibród łąkowy .




niedziela, 21 czerwca 2015

Niebo i ziemia.....


         Dzisiaj zapraszam na spacer po Garbku........i podziwianie widoków jakie z niego się roztaczają.











Jak odbyliście spacer po Garbku to teraz zapraszam na serniczek. Proszę się częstować.






Nie odwiedzam ostatnio Waszych blogów, ale gdy już wrócę do normalności wszystko nadrobię.

sobota, 13 czerwca 2015

Złota górka.....



             Złota, bo w tym roku ta nasza górka w Tuchowie na Garbku zakwitła złocieniem o pięknej łacińskiej nazwie Chryzanthemum leucanthemum.
Mam ją okazję teraz przez kilka dni w tygodniu codziennie odwiedzać i nacieszyć się nie mogę jej przyciągającym wzrok wyglądem. Tym morzem zieleni  przetykanej bielą i żółcią.....








Pozdrawiam wszystkich zaglądających serdecznie i gorąco....

sobota, 6 czerwca 2015

Miasto w Galicji.....






        Mój czas skurczył się niepomiernie i mam go coraz mniej na blogowanie więc wpis będzie krótki. A w nim głównie zdjęcia połączone zagadką. Ostatnio odwiedziłam, dosłownie  w przelocie,  pewne miasto w Galicji. Jakie to miasto......?  Jak sądzę, część osób odwiedzających mój blog nie będzie miała z tym problemu.




 Pozdrawiam wszystkich do mnie zaglądających ciepło i serdecznie.