niedziela, 16 sierpnia 2015

Przyszedł czas na pożegnanie.......







       Od dłuższego czasu już nosiłam  się z zamiarem zamknięcia tego bloga. Nie robiłam tego do tej pory, bo żal mi było pracy w niego włożonej i wszystkich tu zaglądających. Niestety nie mogę z różnych względów prowadzić  dwu blogów więc wreszcie dojrzałam do tej decyzji i jest to ostatni wpis na takiej sobie kronice. Nie znikam ze sfery blogowej więc wszystkich, którzy zechcą nadal mnie odwiedzać zapraszam do obserwowania mojego bloga czytelniczego moje zaczytanie, na którym od teraz będą pojawiać się oprócz postów o literaturze i poezji również posty z innych kręgów moich zainteresowań odpowiadające tym, które ukazywały się tu.

 








         


   






 Ja nadal będę zaglądać do Was i liczę na Wasze odwiedziny a  żegnam ten blog, który 
za jakiś czas pewno zlikwiduję,  cyniami z mojego ogrodu.

 Wdzięczna za Wasze dotychczasowe odwiedziny i pozostawiane komentarze czekam na Was na moim zaczytaniu.


niedziela, 9 sierpnia 2015

Migawki z poranka w ogrodzie........



    Jak co rano poszłam po owoce do śniadaniowego musli i przy okazji strzeliłam kilka fotek zanim nastał upał, który sprawia, że jeżeli nie muszę nie opuszczam chłodu domu. Dzisiaj jest jeszcze goręcej niż wczoraj.






Kociczki już od wczesnego rana w ogrodzie buszowały.

 









Dobrej niedzieli życzę wszystkim. Niech upał Wam zbytnio nie doskwiera......

piątek, 7 sierpnia 2015

Co widziałam w drodze na Gubałówkę......




           1 lipca temu byłam w Zakopanem. Niestety nie znalazłam do tej pory czasu, by jakąkolwiek migawkę zdjęć z tego dnia pokazać. Dlatego dzisiaj wracam do tej wyprawy. Dzień był dobry na turystyczny wypad, bo słońce nie paliło, ale za to niestety straciliśmy wiele na widokach Tatr, gdyż powietrze nie miało przejrzystości i góry były zamglone, mało widoczne. 
Korek tuż za Nowym Targiem sprawił, że zjechaliśmy z głównej drogi i skręcając w prawo na drogę, po której zgodnie z tablicą informacyjną mogły się poruszać tylko samochody zdążające do swych posesji przejechaliśmy górą, nad Poroninem, co udało się nam mimo prac drogowych tam prowadzonych. By dotrzeć do parkingu skąd już poszliśmy pieszo na Gubałówkę  przejechaliśmy przez  Ząb, który jak się okazuje jest najwyżej położoną miejscowością w Polsce, gdyż jest położony  1013 m n.p.m.
Zdjęcia, które dzisiaj pokazuję zrobiłam w czasie tej drogi. Niestety w samym  Zębie nie zatrzymaliśmy się.

                                      
                                                Widok na Poronin......




                                         Ukwiecona łąka.....

 

Kopy z sianem...., gdzie takie jeszcze można spotkać..






                         
                                  Przydomowa kwiatowa aranżacja.......







                                                          Mijana kapliczka......











                   












Zdjęcia są różne, jedne lepsze a drugie gorsze, ale po prostu zapominałam zmienić nastaw.

Dalszy ciąg nastąpi.....