poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Ogród w brzozowych firankach....



                     


 Trzy strony posesji mąż obsadził brzozami......kocham ich widok od wiosny do jesieni, dokąd nie zrzucą liści. A wiosną szczególnie, gdy kwitną i wokół domu tworzą się zielone firanki a później zasłony......






     Na jednej z brzóz mąż powiesił w tym roku nową budkę dla szpaków. Stara na orzechu już jest zasiedlona a ta nadal czeka na gospodarzy. Już niby jakiś ruch koło niej była, ale na razie jest cisza.
Natomiast szpaki atakują budki mazurków.....



Szpaki to bardzo ciekawe ptaki. Trudno  nam dociec o co im chodzi z tą budką...co im w niej nie pasuje.


5 komentarzy:

  1. Drzewa mają swój urok, jestem ciekawa, co jesienią robicie z liśćmi?
    Serdecznie pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zimą brzozy też są cudowne. Biała kora na tle pochmurnego nieba... Też je kocham. I jesienią również wsadzaliśmy kilkanaście sztuk, tylko małe jeszcze... Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham zieleń :) urocze zdjęcia :)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak i ja.....jest to kolor, który mnie nieodmiennie zachwyca od wiosny do jesieni w przyrodzie a zimą poza naturą....

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.