środa, 6 kwietnia 2016

Reaktywacja...może nie chwilowa......wiosna w mojej okolicy....




       Tak mnie dzisiaj naszło, by jednak reaktywować ten blog. Nadal cieszy mnie fotografowanie a na blogu książkowym jednak niezbyt mi się udaje prezentacja zdjęć. Po prostu będę wrzucać posty tylko zdjęciowe bez rozpisywania się, bo na to brak mi czasu i może niezbyt często...ale będę a jak długo się okaże. A więc witam ponownie sympatyków tego bloga i już cieszę się na Wasze odwiedziny. A na początek oznaki wiosny widziane w czasie wczorajszego spaceru do sklepu.

    

Złoć żółta....niestety musiałam skorzystać z podpowiedzi...rosła w mijanym rowie...A jest to bylina z rodziny liliowatych.


Tak pięknie kwitnie klon jesionolistny o czym się dzisiaj dopiero dowiedziałam się zaglądając na ten blog.





Załączam moc serdeczności i przesyłam pozdrowienia z Czchowa nad Dunajcem.

6 komentarzy:

  1. Ale się ucieszyłam, gdy wyświetlił mi się ten post na liscie czytelniczej :)

    Wstawiaj zdjęcia, bo z przyjemnością je oglądamy.
    Ja raczej nie mogę Cię naśladować, bo jakoś moje zdjęcia wychodzą mi coraz gorsze. Nie wiem dlaczego, być może to jednak wina aparatu, w którym po 8 latach coś się jednak zużyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo Elu......jakoś tak się za tym blogiem stęskniłam.
      Sporo zdjęć mam..różne, jedne lepsze drugie gorsze bo i z moim foceniem różnie bywa więc podjęłam szybka decyzję.

      Usuń
  2. Klon mnie zaskoczył swoją urodą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się że wróciłaś :) Ja złoć żółtą odkryłam dopiero w tym roku dzięki Łukaszowi z Bez-ogrodek, a klonami zachwycam się każdego roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, bo i ja się cieszę, że znów jestem pośród Was.
      Złota żółć dopiero w tym roku przeze mnie została tak prawdziwie odkryta...nagle w rwie ją zobaczyłam w pełnej krasie.. i klony dopiero tym roku w takim stadium spotkałam. Oj mało wędruje po okolicy....taki ze mnie domator....

      Pozdrawiam cieplutko...

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.