niedziela, 23 października 2016

Jesienne zmiany w ogrodzie....


            Po kilku ponurych, brzydko jesiennych dniach dzisiaj wreszcie paskudne chmury poszły precz i  słońce za królowało nam na niebie zapowiadając piękną niedzielę.  Po zimnej nocy ranek wstawał wprawdzie mglisty, ale promienie słoneczne już wpierw nieśmiało a później odważnie zaczęły się przebijać, by zapanować również nad naszym ogrodem. Oczywiście nie omieszkałam wyjść z aparatem na balkon, by nim popstrykać, bo już dawno nie miałam takiej okazji. 





         Ogólnie ogród przedstawia dość ponury widok, chociaż w słońcu wszystko ożywa, ale cudnie  nam się zażółcił przez ostatni tydzień. A to za przyczyną brzóz i kiwi. 







Tylko bez pozostał zielony. I nici babiego lata świadczą o tym, że jednak Złota Polska Jesień trwa.





Róże sobie różnie poradziły z niesprzyjającą im pogodą, ale ten krzew / a mamy ich trzy /, o który szczególnie dbałam w tym roku  jeszcze cieszy oczy resztą kwiatów.



Czemu w jesieni zawsze mgły
mroźny wiatr w suchych liściach sepleni
czyż nigdy nikt nie widział róż
kwitnących w jesieni  
                                                          Adam Augustyn

4 komentarze:

  1. Ładny, jesienny ogród, pomimo takiej pogody. Róża cudna. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj juz tak ładnie nie wygląda....coraz mniej w nim kolorów.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.