środa, 26 października 2016

Kolejna robótka.....opaska na głowę.(2)



          I znów mamy środę. Czas biegnie przed końcem roku coraz szybciej, coraz szybciej. Tuż, tuż  Święto Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny a później Mikołaj i  ani się oglądniemy jak  nadejdzie Boże narodzenie i Sylwester. Im więcej mam lat tym czas mi prędzej przemija.  I to na zwykłych codziennych zajęciach. 
Ale dzisiaj spotkanie u Maknety. Stwierdzam, że zostałam zmobilizowana do wyrabiania włóczek, które posiadam. A ponieważ jest ich różnorodność w  niewielkich ilościach będą powstawać drobiazgi. Zaczętą w ubiegłym tygodniu czapkę udało mi się ukończyć i nawet, po małej jednak przeróbce pierwszej wersji, dość jestem z niej zadowolona. Zdjęcie nie chce oddać jej niewątpliwie późno jesiennego uroku, ale możecie mi wierzyć na słowo, że taki ma. 




Ze strychu ściągnęłam pudło z włóczkami i znalazłam w nim mały, bo tylko 5-cio dekowy motek w zieleni, która nie będzie gryzła i dziergam z niej opaskę, bo też wolę opaski niż czapki. 


A czytanie idzie mi dość opornie, gdyż w ciągu dnia jeszcze kończę przetwory...z aronii i winogron..a wieczorem szybko jestem przy tej aurze śpiąca. Toteż na razie skończyłam czytanie jednej z trzech historii opowiadających o wyczynach Jacka Przypadka zawartych w "Panie Przypadku i mediaktorach" i muszę przyznać, że Jacek Getner trzyma poziom w  tej serii, która nadal bawi doskonale. 

Pozdrawiam Was wszystkie....... dziergające i czytające.






8 komentarzy:

  1. Fajnie, ze zabawa zmobilizowala do wyrabiania resztek wloczek, u mnie tez takich resztek caly kosz, musialabym sie kiedys zmobilizowac:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak długo potrwa moja mobilizacja, ale zima długa się nam szykuje....

      Usuń
  2. Efekt takiej mobilizacji wyszedł całkiem dobrze. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przeszkodzie stoi tylko ból stawu w lewym nadgarstku.....

      Usuń
  3. Piękne jesienne zdjęcia. Szkoda, że ta piękna pora roku potrafi być taka nieprzyjemna. Na jesienne chłody piękne czapeczki :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziergająca to ja nie jestem ale lubię pooglądać.
    Czytanie tez idzie mi słabiej, mimo nowych okularów przy sztucznym świetle oczy bolą a w ciągu dnia czasu mało.
    Tak jest, że czym jesteśmy starsi to czas nam szybciej pędzi.
    Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna ta mobilizacja. Podobno w jakimś teleturnieju ktoś tłumaczył coraz szybszy upływ czasu tak - gdy masz dwa lata, rok to dla Ciebie połowa życia. Gdy masz lat "dzieści", a potem "dziesiąt", rok to dla Ciebie chwila i dlatego tak szybko z wiekiem czas mija.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.