poniedziałek, 17 października 2016

Ogrodowy misz masz ...zanim jesień zmieniła swoje oblicze.....



             Dawno już tu nic nie zamieszczałam, ale tak jakoś czas mi schodzi na różnych drobiazgach. A tu lato minęło,  ładna jesień jak na razie jest też za nami. Na polu ziąb i szaro z małymi tylko antraktami, w których słoneczko udowadnia, że przecież jest i świeciło by, gdyby nie te chmurzyska, które go wciąż zasłaniają.
Dzisiaj zamieszczam jedne z ostatnich zdjęć naszego ogrodu. Taki misz masz z wędrówki z aparatem po nim zanim zrobiło się brzydko i motyle przestały ogród odwiedzać.


Samotny mieczyk, bo było ich tylko kilka w tym roku.

I rusałki, które w tym roku pojawiły się dopiero na przełomie lata i jesieni.






 Pawik wystawił swe skrzydełka do słońca.....

Aronia, której liście jesienią mienią się wieloma kolorami.





I koper samosiejka z maleńkim fruwaczem.







 Róże, które cieszyły oczy dokąd deszcz nie dokonał swego niszczącego dzieła.



 I jeszcze raz motyle, którym mogłabym robić zdjęcia bez końca. Trudno się oprzeć ich pięknu.









Aby miłość trwała przez całe życie, trzeba ją pielęgnować starannie jak ogród.
                                                                                                                                             Henry Bordeaux

2 komentarze:

  1. Pięknie jeszcze u ciebie w ogrodzie. U mnie zimno i deszczowa pogoda zrobiły swoje. Rośliny są brzydkie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak było przed tym zimnem i deszczami...u mnie też juz ogród zrobił się brzydki...cynie wykosił przymrozek a róże deszcz...

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.