wtorek, 3 stycznia 2017

Zima nadeszła z Nowym Rokiem......



             I już mamy Nowy Rok. Ja w zasadzie nigdy niczego nie planuję ani nie robię żadnych postanowień,  a  i też niczego specjalnie po kolejnym roku się nie spodziewam. Żal mi czasem tylko, że tak szybko moje życie upływa. A teraz staram się cieszyć każdym dniem i nie dać się zwariować temu co się dzieje w dużej czy też małej polityce ani wokół mnie. W sumie nie mam na to wpływu żadnego a zatem mogę być tylko obserwatorem i ewentualnie starać się nie ulegać emocjom.
Nie przepadam za zimą a szczególnie, jako osoba zimnokrwista, za  mrozem więc nadejście zimy mnie nie zachwyca, ale skoro nadeszła to niech będzie. Pogodą nas straszą wszystkie prognozy, ale ja nie muszę wychodzić z domu to się tym zbytnio nie przejmuję. A z okna mogę również obserwować to co za nim się dzieje a dzisiaj odwiedziły nas mazurki, które bardzo lubią naszą pigwę.




 Jak mówi polskie przysłowie : "Nowy Rok nastaje, każdemu ochoty dodaje".

I tego życzę wszystkim  czytelnikom mojego bloga, by N0wy, 2017, Rok dodał Wam ochoty.

14 komentarzy:

  1. U nas deszczowo dzisiaj, dzieci wolalyby zeby zamiast deszczu padal snieg, mam nadzieje, ze chociaz raz tej zimy uda im sie w sniegu pobawic:) Ja wole zimno niz cieplo, takze jest dla mnie ok:) Trzymaj sie cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam dzieckiem i nastolatką uwielbiałam zimę...i wtedy faktycznie zimy były fantastyczne....

      Usuń
  2. U nas tez dzisiaj zaczęło mocniej padać, a ja zawsze wolę zimę od lata, więc się cieszę. Mimo, że muszę wychodzić z domu i jeszcze śnieg odgarniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda pora roku ma swój urok...mnie zima się również podoba i lubię zimowy krajobraz, tylko zimna nie lubię, ale gdy temperatura nie przekracza -10 i świeci słoneczko lubię wyjść z domu.

      Usuń
  3. Ja też nie lubię zimy. Szkoda mi zwierząt i ptaków gdy śnieżnie ciężko im znaleźć jedzonko. No cóż mieszkamy w takiej szerokości geograficznej:) U mnie spadło dużo śniegu i strasznie wieje, mam nadzieję, że rano wyjadę autem. Niestety ja muszę wyjeżdżać, a w zimie boję się ośnieżonych dróg na wsi.
    Czekam na wiosnę:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat temu jeździłam przez szereg zim samochodem i codziennie robiłam dużo km. Rano, gdy widziałam dobrze drogę jechałam zawsze powoli, ale po południu, gdy było już ciemno mniej się bałam ośnieżonej drogi.
      U nas dzisiaj nasypało i zima jest już na całego.

      Usuń
  4. Nowy rok mi dał ochotę, ale nie dał mi możliwości ;)
    Ja nie lubię zimy, bo zimno, bo zaraz zawiewa. Ciągle się człowiek boi, ze zawieje i nie będzie można wyjechać na zakupy.
    Jak to na Wschodzie. Przypomniała mi się ciocia ze Szczecina, której mama pochodzi z Kresów, tak jak i moi dziadkowie. Ona, ta ciocia mówiła, że jej mama całe życie w Szczecinie powtarzała, co to za zimy tutaj, 'u nas to były zimy'.

    A a propos nie przejmowania się polityką, to uważam, że to Twoja zasługa, że mówisz o sprawach, które łączą ludzi, że swoje poglądy zachowujesz dla siebie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da Ci i możliwości. Na pewno.
      Zimy na wchodzie z pewnością były potężniejsze. Ale i u nas te, które pamiętam w latach 60-tych były mroźne i śnieżne. Temperatury spadały do -30 st.
      Jeżeli chodzi o politykę niestety mam coraz bardziej mieszane uczucia i coraz mniej zaufania do polityków. I to wszystkich. Interesy partyjne są najważniejsze.

      Usuń
  5. I u mnie spadł śnieg, ale długo nie poleży, bo już słyszę, jak woda kapie na parapety ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobnie jak Ty mam uczulenie na zimno i podobnie staram się nie ulegać emocjom, chociaż zdarzyło mi się ocenić stan polityczny.
    Wszystkiego najlepszego Ci życzę, a ochota Cię nie opuszczała.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To normalne, że się wyraża swe opinie i trudno się nie emocjonować w takiej sytuacji jaką nam politycy fundują na okrągło.

      Dziękuję Ci Celu za życzenia .

      Usuń
  7. Zimę lubię najbardziej w górach ale jak przyszła to się cieszę.
    Nie robię postanowień, będę robić to co uważam za stosowne.
    Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tak będę robić....jak zawsze będę iść na żywioł...

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.