poniedziałek, 1 maja 2017

Czeremchowy post.......



       Był taki dzień w ubiegłym tygodniu kiedy świeciło słońce i po południu zrobiło się troszkę duszno a nawet pokropił pierwszy ciepły tego roku deszczyk. Jak codziennie poszłam na naszą górkę po wodę do źródła.  Nad całą górką unosił się oszałamiający, duszny zapach czeremchy  a ja pstryknęłam kilkanaście zdjęć ukazujących jej kwiecie z bliska i z daleka.







 w kwiatach czeremchy.....

(wiersz klasyka)

Halina Poświatowska



w kwiatkach czeremchy
odurzony zapachem
mój szalony gniew
osunął się na kolana

stałam nad nim
bezsilna i drżąca
a ty - stałeś poza mną

i szybciej niż płynie woda
wziąłeś moje ręce
i skrępowałeś je
pocałunkami

a potem - była czeremcha
i czeremcha
 w kwiatkach czeremchy
odurzony zapachem
mój szalony gniew
osunął się na kolana

stałam nad nim
bezsilna i drżąca
a ty - stałeś poza mną

i szybciej niż płynie woda
wziąłeś moje ręce
i skrępowałeś je
pocałunkami

a potem - była czeremcha
i czeremcha
patrzyła -






 -------------------------------
wiersz zaczerpnęłam ze strony 





10 komentarzy:

  1. Jednak wiosna jest piękna, choć nie zawsze rozpieszcza to i tak raj dla oczu. Pozdrawiam wiosennie, miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda....a poza tym taka aura pozwoli dłużej cieszyć oczy wiosennymi kwiatami, gdyż nie przekwitają tak szybko.....

      Usuń
  2. Cudnie i jaki piekny wiersz:) Serdecznosci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie się wiersz bardzo spodobał. Liryki Haliny Poświatowskiej są odurzające jak zapach czeremchy.....

      Usuń
  3. Wiem i jednym miejscu w centrum mojego miasta, które nie jest parkiem ani skwerem, lecz ruchliwym skrzyżowaniem ulic, gdzie rośnie czeremcha z tak gęstym kwieciem, że aż zadziwia, natomiast ma zaledwie odrobinę listowia. Nie dalej jak dziś, podziwiałam ją przez ułamek chwili, z okien tramwaju (niestety), a uwielbiam jej ten oszałamiający zapach... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na Tuchowskim Garbku, takim przysiółku, bieli się w tym roku od czeremchowego kwiecia....nawet nie wiedziałam, że tam tyle czeremchy rośnie.

      Usuń
  4. Uwielbiam ten czas kiedy zakwitają czeremchy. Moje, rosnące w Małym Lasku zniszczył mróz (-9 st.C)Nie nacieszyłam się ich widokiem
    Piękne zdjęcia i cudowny wiersz Poświatowskiej.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Łucjo, że podobają Ci się moje zdjęcia...a wiersz pięknie mi się wkomponował...Poswiatowska to mistrzyni delikatnie erotycznej liryki....

      Usuń
  5. Super post i blog ;)
    Zapraszam do mnie: http://perlensblog.blogspot.com/ ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.