wtorek, 16 maja 2017

Trznadel.......



           Dzisiaj drugi ptaszek złapany w kadr, gdy spotkałam rudzika. To trznadel, który ma niesamowicie mocny głos. Jego dzwonienie, bo ja tak odbieram jego głosik słychać prawie przez cały dzień.
Zdjęcia również nie są najlepszej jakości, ale żółto brązowego ptaszka można na nich rozpznać rozpoznać.







Pozdrawiam wszystkich do mnie zaglądających.

10 komentarzy:

  1. Cudny! Ja jakoś nie mam szczęścia do "polowań" na ptaki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja gdybym miała prawdziwy aparat to miałabym tu sukcesy.....bo mam więcej czasu a tu go trzeba i cierpliwości też mi nie brakuje przynajmniej przy robieniu zdjęć.

      Usuń
  2. Moje koty od razu zbystrzały na głos trznadla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno im siędziwić.....przecież to łowcy.....

      Usuń
  3. No proszę! Bardzo lubię takich skrzydlatych gości. Zimą zawsze dokarmiam sikoreczki obserwuję ich uwijanie się przy karmniku. Czasem zagląda jakiś większy ptak i wówczas też jest ciekawie :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przyznać, że ten cały ptasi świat sama dostrzegłam, gdy zaczęłam się bawić aparatem fotograficznym.....aparat sprawia, że wyostrza się wzrok i również słuch.....

      Usuń
  4. Przyjemny , ogrodowy gość:) Ptaki odwdzięczaja się nam swoim śpiewem za to, że zimą myslimy o nich, dokarmiając je:) U mnie także spiew ,ruch w krzakach, rechot żab...cudnie i oby tak było jak najdłużej.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ptaki i ich śpiew, ale do zdjęć nie mam szczęścia:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musisz mieć wspaniały ogród, pełen roślin, krzewów przyjaznych ptakom i oczywiście serce dla tych cudnych śpiewaków. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki sam rozgościł się wcozraj na drzewku przy oknie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.